Namacalne, Naukowe Dowody dla Sensu Wiary w Boga!
___________________________________________________________________________________________________________
Laser do Drogi Mlecznej - źródło: "Wikimedia Comons, licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:
Laser_Towards_Milky_Ways_Centre.jpg,
oraz:  http://www.eso.org/public/images/potw1036a/

William Phillips - fizyk, nagroda Nobla w dziedzinie fizyki:

Bóg dał nam niesamowicie fascynujący świat, który
możemy zamieszkiwać i badać.”

Co z tym UFO? - cz. 1 - Nauka:
Czy kosmici mogli mieć wpływ na
powstanie życia na ziemi?
Wiele osób próbujących pominąć Boga jako Stworzyciela Wszechświata i
życia na Ziemi wskazuje na ewentualną możliwość obcych cywilizacji, które
mogły przyczynić się do życia na naszej planecie. Niektórzy odwołują się też
do tzw. teorii „Panspermi”, która zasadniczo zakłada, iż życie
przywędrowało do nas gdzieś z Kosmosu.
Rozważmy więć na podstawie argumentów naukowych, a następnie
argumentów logicznych czy w ogóle jest to możliwe i czy istnieją ku temu
jakiekolwiek podstawy?
ARGUMENTY DOWODOWE - Z
OBSZARU
NAUKI:
1.
Argument # 1: - Brak Śladów Życia
Dostarczonych Z Analizy Próbek
Kosmicznych!

Obszerna penetracja planet w naszym Układzie
Słonecznym przez nasze sądy kosmiczne i
analiza próbek z ich powierzchni wykazały, że
poza naszą niebieską planetą życie na innych
planetach naszego Układu Słonecznego po
prostu nie istnieje.
2.
Argument # 2: – Brak Odpowiedzi Na
Sygnały Od Lat Wysyłane z Ziemi!

Od paru dziesięciu lat naukowcy aktywnie i
niezmęczenie poszukują możliwości życia i
istnienia innych cywilizacji poza naszą planetą
w Kosmosie. Do chwili obecnej nie ma żadnych
jakichkolwiek odpowiedzi i kontaktów oraz
żaden wysyłany sygnał z Ziemi nie został
odebrany i następnie potwierdzony przez
jakiekolwiek inne możliwe cywilizacje we
Wszechświecie.
*Po przeczytaniu tego rozdziału i zawartych w nim dowodów
naukowych i logicznych argumentów, raz na zawsze sam się
przekonasz, że fizyczne UFO nie jest prawdą!
Foto-satelite: " [2009] Jupiterimages Corporation"
Próbki - źródło: "Wikimedia Commons", licencja:
http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Pd2(dba)3-
sample-B.jpg
3. (A i B) - Niemożliwość Matematyczna i Czasowa!
Argument # 3 A:

Według naukowców szansa na Przypadkowe Zaistnienie życia we Wszechświecie
(A KTÓRE TO MOGŁOBY DO NAS PRZYPADKOWO TRAFIĆ) = 1 do 10
podniesione do potęgi
340 milionów. ( tzn. 1 do 1 z 340 milionami zer po tej
jedynce
!
Foto-math: " [2009] Jupiterimages Corporation"
Oraz:
Argument # 3B:

Poza tym, jak wskazuje w swoim opracowaniu również dr. Hubert Yockey,fizyk i
teoretyk informacji, iż: - nawet przy przypadkowej mutacji zachodzącej, co sekundę,
[co jest nawet absurdalnym założeniem] to jedna mała, powszechna w przyrodzie
cząsteczka białka przebyłaby zaledwie 43% drogi od początku Wszechświata
Foto-watch: " [2009] Jupiterimages Corporation"
Wielu uznanych amerykańskich i europejskich naukowców, fizyków, astrofizyków i
matematyków jak dla przykładu choćby:
Dr. Emile Borel odkrywca prawa rachunku prawdopodobieństwa,czy też profesor
dr. Hubert P. Yockey- fizyk i teoretyk informacji (działu matematyki na pograniczu
statystyki i informatyki), profesor dr. Harold Morowitz amerykański naukowiec, fizyk,
biofizyk i biochemik - doktor Uniwersytetu Yale lub dr. William Dembski uznany
światowej sławy matematyk i statystyk, czy inny naukowiec Sir Fred Hoyle -
astronom, matematyk, kosmolog i astrofizyk, jeden z najczęściej nagradzanych
naukowców w świecie oraz także wielu innych naukowców wyliczyło i opisało, że
prawdopodobieństwo powstania we Wszechświecie żywej komórki w sposób
przypadkowy jest w żaden sposób i poprzez jakikolwiek tylko wyobrażalny i możliwy
czynnik zupełnie niemożliwe!

Prawdopodobieństwo to jest nieporównywalnie wyższe niż liczba wszystkich atomów
w całym znanym nam Wszechświecie i wynosi jak :
1 (jeden) do 10 podniesione do
potęgi 4 478 296 (tzn. jeden do jednego z 4 478 296 zerami po tej jedynce)
.

Tym samym jak wskazuje nam Profesor Harold Morowitz - fizyk i biolog z
Uniwersytetu Yale, prawdopodobiestwo przypadkowego uformowania si ju
najprostszej formy yjcego organizmu wynosioby jak:
1 do 10 podniesione do potgi
340 milionw (tzn. jeden do jednego z 340 milionami zer po tej jedynce)
.

Aby zrozumieć wprost niewyobrażalny ogrom tej wielkości wypada tu wskazać, iż dla
przykładu:

- liczba sekund istnienia Wszechświata (wg teorii Big Bang'u):
15 miliardów lat = 15*365*24*60*60*1000000000 =
(ok.) 10 d./p.18 - czyli 10
podniesione do potęgi 18

- zaś wyliczona, przybliżona liczba ilości wszystkich atomów w całym znanym nam
Wszechświecie wynosi raptem jak:
10 podniesione do potęgi 80.

Według wskazania wspomnianego tu już dr. Emile Borel (odkrywcy prawa rachunku
prawdopodobieństwa) oraz wg. przyjętych norm w fizyce, jeżeli
prawdopodobieństwo zajścia jakiegoś przypadku wynosi jak:
1 do 10 po którym
następuje zaledwie 50 zer
, to uważa się je jako niemożliwe do zajścia bez względu
na czas dozwolony na to zajście czy też ilość możliwości, które mogłyby zaistnieć w
odniesieniu do tego zajścia by się ono wydarzyło!
A:
B:
Poza tym, jak wskazuje w swoim opracowaniu również dr. Hubert Yockey, fizyk i
teoretyk informacji, iż: - gdyby nawet chcieć przyjąć umownie, że przypadkowa
mutacja dla określonej cząsteczki białka w jakiś sposób wydarzałaby się nawet, co
sekundę, *[co już samo w sobie założenie jest nieprawdopodobnym absurdem i
niedorzecznością]
wówczas ta jedna niewielka cząsteczka danego białka powszechnego w przyrodzie
ożywionej (i dopiero wymaganej do dalszej budowy całego organizmu), przebyłaby
raptem 43% drogi od momentu uznanego za początek Wszechświata, i aż do chwili
zakończenia swej budowy.
Jak następnie wywnioskował po tym dr. Yockey, iż: Początek życia poprzez
przypadek w pierwotnej zupie jest nieprawdopodobny tak samo jak perpetuum
mobile."
***
Natomiast, wspomniany tu światowej sławy brytyjski naukowiec; matematyk,
astronom, astrofizyk teoretyczny, kosmolog i jeden z najbardziej nagradzanych na
świecie naukowców, w roku 1981 zaszokował świat nauki odrzucając możliwość
ewolucji chemicznej :
Oto jego argumenty użyte przeciwko możliwości samoistnego powstania życia
zawarte w syłnnych już jego słowach/ porównaniach, które mogą pomóc zrozumieć
wielkość tej niemożliwości wyrażonej również tu powyżej w liczbach:
"Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty samolotu Boeinga-
747, porozkręcane i chaotycznie porozrzucane. Trąba powietrzna
przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest
prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni
złożony Boeing-747, gotowy do lotu?"
[1]

- Sir Fred Hoyle.
*[użyte jako argument przeciwko możliwości samoistnego powstania protein z
aminokwasów]
"Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerw
żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak
prawdopodobieństwo, że niewidomi całkowicie wypełniający
przestrzeń Układu Słonecznego i obracający w rękach kostkę
Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie."

- Sir Fred Hoyle.
"Nie ważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę,
życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp
bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie
mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej
przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie
jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy
małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością,
niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane
próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią."
[2]

- Sir Fred Hoyle.
Sir Fred Hoyle [patrz biografia Fred Hoyle’a poniżej]
Zaczerpnięte z: Wilkipedia / Sir Fred Hoyle
@ Wspomniani tu w opracowaniu naukowcy:
@ Sir Fred Hoyle (urodzony 24 czerwca 1915 roku w Yorkshire, Anglia - zm. 20 sierpnia 2001 roku w
Bournemouth) - brytyjski astronom, kosmolog, matematyk i astrofizyk teoretyczny. Studiował matematykę w
Emmanuel College Uniwersytetu w Cambridge. W latach 1945-1958 wykładowca uniwersytecki matematyki
w Cambridge. W latach 1958–1972 profesor Uniwersytetu w Cambridge, 1969–1972 profesor astronomii w
Królewskim Instytucie Astronomicznym. W latach 1971-1973 prezes Królewskiego Towarzystwa
Astronomicznego. Członek zespołu w obserwatoriach astronomicznych w Mount Wilson i Palomar w latach
1957-1962, wizytujący profesor astronomii w California Institute of Technology w latach 1953-1956 i
profesor w katedrze Andrew D.White’a w Uniwersytecie Cornella w latach 1972-1978. Fred Hoyle był
laureatem wielu nagród i członkiem wielu towarzystw. Do Towarzystwa Królewskiego przyjęto go w 1957,
a w 1973 został honorowym członkiem St. John’s College w Cambridge. W 1968 otrzymał złoty Medal
Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego i Nagrodę Kalinga Narodów Zjednoczonych, w 1970 złoty
medal Bruce’a Towarzystwa Astronomicznego Pacyfiku, w 1974 r. Królewski Medal Towarzystwa
Królewskiego. W 1972 r. Hoyle otrzymał tytuł szlachecki. Autor licznych prac dotyczących budowy
wewnętrznej i ewolucji gwiazd oraz właściwości materii międzygwiazdowej. Twórca teorii akrecji materii
międzygwiazdowej przez gwiazdy oraz twórca wraz z H. Bondim tzw. teorii ciągłej kreacji (powstawania)
materii we Wszechświecie. Ponadto publikował prace z zakresu kosmologii. Współtwórca (wraz z
Thomasem Goldem) modelu stanu stacjonarnego (Steady State theory), do której w 1948 opracował
podstawy matematyczne. Wspólnie z Williamem Fowlerem oraz Geoffreyem i Margaret Burbridge’ami
przedstawił serię pionierskich prac na temat powstawania pierwiastków ciężkich w procesach jądrowych
we wnętrzu gwiazd. W 1960 ogłosił hipotezę na temat powstania Słońca i planet z chłodnego obłoku materii
w jednym procesie.
*Zaczerpniete z Wilkipedia / Fred Hoyle

@ Profesor Dr. Huber P. Yockey – fizyk i teoretyk informacji (działu matematyki na pograniczu statystyki i
informatyki), pracował pod kierunkiem Roberta Oppenheimer’a w „Manhattan Project” oraz na Uniwersytecie
Berkeley w Kaliforni. Główny krytyk Abiogenezy czyli teorii samodzielnego powstania życia poprzez ślepy
przpadek w drodze ewplucji. Główne Publikacje:  
Hubert P. Yockey “Information Theory and Molecular
Biology” (Teoria Informacji i Biologii Molekularnej) - 1992 Cambridge University Press oraz Hubert P.
Yockey, “Information Theory, Evolution, and the Origin of Life” (Teoria Informacji, Ewolucja, i Pochodzenie
Życia) 2005 Cambridge University Press: ISBN0521802938.
*Informacja źródłowa zaczerpnięta i przetłumaczona z: “Wilkipedia” / Hubert Yockey

@ William Albert “Bill” Dembski - (ur. 18 lipca 1960) znany amerykański matematyk,  statystyk i filozof,
teolog ewangelikalny, zwolennik teorii inteligentnego projektu. Doktorat z matematyki uzyskał na
Uniwersytecie Chicagowskim; z filozofii (specjalizacja: metodologia nauki) na University of Illinois w
Chicago, ma także tytuł master of divinity degree zdobyty na Princeton Theological Seminary. Pracował jako
associate research professor w Conceptual Foundations of Science na Baylor University. W 1998 r.
opublikował w Cambridge University Press w serii: "
Studies in Probability, Induction, and Decision Theory
monografię “The Design Inference: Eliminating Chance through Small Probabilities”
, w której opisał
probabilistyczne metody detekcji projektu. W tym samym roku wydał książkę
“Mere Creation” (Downer’s
Grove, Illinois: InterVarsity Press)
. Jest autorem i współautorem licznych książek omawiających
zagadnienie teorii projektu i krytykujących neodarwinizm, z których najbardziej znaną jest
„No Free Lunch:
Why Specified Complexity Cannot Be Purchased without Intelligence” (Lanham, Md.: Rowman & Littlefield,
2002).
*Zaczerpniete z Wilkipedia / William Dembski

@ Dr. Émile Borel - francuski matematyk. Odkrywca prawa rachunku prawdopodobieństwa. W swych
pracach zajmował się głównie teorią gier, rachunkiem prawdopodobieństwa, analizą matematyczną i fizyką
matematyczną. Był członkiem Francuskiej Akademii Nauk i wykładał na Uniwersytecie w Paryżu.
*Zaczerpnięte z Wilkipedia / Emile Borel

@ Profesor, Dr. Harold Morowitz – amerykański naukowiec, fizyk, biofizyk i biochemik  - doktor
Uniwersytetu Yale w U.S.A., autor wielu książek. Pionier nowej wizji wpływu termodynamiki.
*Zaczerpnięte z materiałów źródłowych.
Argument # 4 - Niemożliwość Odległych Podróży!

Odległe Podróże Kosmiczne Są Niemożliwe z Racji Ogromu Wszechświata, A
Zarazem Niemożliwości Odbywania Podróży z Szybkocią Bliską lub Równą
Prędkości Światła!

Jednak, gdyby nawet próbować przyjąć w czysto teoretycznym założeniu, że
cywilizacje kosmiczne istnieją gdzie kolwiek w kosmosie, to i tak odległe podróże
kosmiczne byłyby niemożliwe. Teoria Einsteina niezbicie wskazuje nam, że żaden
obiekt nie może osignąć prędkości światła! Gdyby jakikolwiek obiekt osiągał tak
ogromną szybkość, wtedy jego masa wzrosłaby do nieskończoności.
A Wszechwiat jest tak wielki, że światło potrzebowałoby około
100 tysięcy lat
świetlnych
, aby przebyć drogę od jednego końca naszej galaktyki do jej drugiego
końca, oraz 1
00 miliardów lat świetlnych, aby dotrzeć ze środka Wszechświata do
jego granic.

* {1 rok świetlny jest przyjętą odległością, jaką światło pokonuje w próżni w ciągu 1 roku. Dla
porównania:
odległość z Ziemi do księżyca światło pokonuje w czasie ok. 1,2 sekundy, a z
Ziemi do Słońca w czasie ok. 8 minut i 20 sek., zaś średnica Układu Słonecznego wynosi 11
godzin świetlnych}
W dobie dzisiejszej wiedzy możemy
wycignąć czysto logiczny wniosek, że
nawet przy czysto umownym założeniu
istnienia innych cywilizacji w naszym
Wszechświecie, tj. tak w naszej czy też
innych galaktykach, - ogrom
czasoprzestrzeni uniemożliwia jakiekolwiek
kontakty (nawet w drodze porozumiewania
na odległość). Dla przykładu, czas
potrzebny do przekazania sygnału z
jednego takiego miejsca do drugiego
mierzony jest wówczas w
paru milionach
lat ziemskich
.

Czy rozumiemy, więc niepojęty wprost
rozmiar tej odległości?

Gdyby, więc domniemani kosmici posiadali
nawet jakieś statki dające im możliwość
rozpędzenia się do o prędkości bliskiej
prędkości światła (w czystym założeniu), to
i tak kosmitom takim zabrałoby
miliony lat,
aby urządzać sobie podróże inter-
galaktyczne, tzn. podróżować, odkrywać i
w rezultacie dotrzeć do Ziemi z jakiejś tam
innej, dajmy na to odlegej galaktyki.
Foto-Universe: " [2009] Jupiterimages Corporation"
Argument # 5 - Inne Czynniki!

Inne Czynniki Wykluczające Odległe Podróże Kosmiczne Przy Koniecznej
Odpowiedniej Szybkości Z racji Ogromnych Przestrzeni We Wszechwiecie!

Z drugiej strony istnieją poważne obciążenia, gdyby chcieć nawet rozpatrywać
możliwości osiągnięcia szybkości zbliżonej tylko do prędkości światła. Przy takiej
szybkości kolizje z cząsteczkami o wielkości porównywanej do ziarnka piasku byłyby
już katastroficzne, tworząc znaczne zniszczenia (wyrwy) w statkach kosmicznych.
Wedug wskazań Frank Drake’a przy tak ogromnych szybkościach kolizje z
cząsteczkami o wielkości nawet paru gram pociągałyby za sobą działanie energii
porównywalnej przy wybuchu bomby nuklearnej.
Cząsteczki: Foto-particles: " [2009] Jupiterimages Corporation"
Argument # 6 - Rzadka Planeta!

Ziemia Jest Ogromnie Rzadką I/ Lub
Jedyną Możliwą Do Powstania i
Utrzymania Życia Planetą We
Wszechświecie, A
Nieprawdopodobne
Prawdopodobiestwo
Samoistnego
Zaistnienia Takiej Planety Jak Ziemia
Wynosi jak:
1 do 10 Podniesione Do Potgi
76

Ostatnie odkrycia naukowe dosyć jasno
wskazują też, że Wszechświat jest znacznie
mniej przyjaznym środowiskiem do rozwoju w
nim życia niż mogli bymy to wnioskować z
naszego unikalnego układu słonecznego.

Hipoteza Jedynej Ziemi (ang. Rare Earth
hypothesis) wskazuje na to, iż możliwość
rozwinięcia się na naszej planecie
istniejącego życia wielokomórkowego o takiej
złożoności pociągałoby za sobą zajście
całego łańcucha wprost nieprawdopodobnie
połączonych zdarzeń aż tak wielu kombinacji
czynników astrofizycznych tudzież
geologicznych.
Ziemia - Foto-globe: " [2009] Jupiterimages
Corporation"
Sugeruje to zarazem, iż Ziemia jawi się jako wyjątkowo szczęśliwa i niezmiernie
rzadka planeta oraz o całkiem wysokim prawdopodobieństwie bycia jedyną taką
planetą w całej naszej Galaktyce, a nawet i całym Wszechświecie, gdzie zaszedłby
tak niesamowity przypadek.
Tym samym, z hipotezy tej nieodparcie nasuwa się również logiczna sugestia, że
taki właściwy splot doboru aż tylu niesamowicie korzystnych do powstania życia
parametrów obecnych tak na Ziemi jak i w jej otoczeniu, nie jest dziełem jakiegoś
ślepego przypadku i niesamowitego trafu, lecz wynikiem inteligentnie
przemyślanego projektu i stworzenia.
Ustalono również, że większa część naszej galaktyki, a nawet i Wszechświata, nie
posiada nawet części sprzyjających warunków do powstania życia. Tak, więc jak
wskazuje nazwa tzn.: „Hipoteza Jednej Ziemi” - daje to mocne podstawy, by
domniemać, że życie rozwinęło się wyłącznie na Ziemi i to za przyczyną Wyższej
Inteligentnej Siły Stwórczej, a nie, jakichkolwiek innych cywilizacji w kosmosie.

Niektre z długiej listy ponad 200 korzystnych dla Ziemi parametrw to m.in.:

  • Sprzyjająca do życia strefa galaktyki
  • Odpowiednio korzystna gwiazda
  • Sprzyjający układ planetarny
  • Właściwa wielkość planety
  • Odpowiednia wielkość księżyca
  • Obecność pola magnetycznego
  • Obecna tektonika płyt
  • Własciwie dobrany skład atmosfery
  • Inne korzystne i konieczne do zajścia, czynniki, których wyróżnia się jeszcze
    ponad 200
Wynik wyliczeń ilości najistotniejszych, koniecznych, połączonych zaledwie 75
czynników z ponad
200 potrzebnych dla wytworzenia się i utrzymania życia na
planecie takiej jak Ziemia to:
10 podniesione do potęgi 99

- A maksymalna wyliczona przez naukowców możliwa ilość planet we
Wszechświecie to:
10 podniesione do potęgi 23

Tym samym, szansa by planecie takiej jak Ziemia przypadkowo trafiły się wszystkie
te czynniki razem wzięte jest wprost niesamowicie trudną do uwierzenia
możliwością, gdyż wynosi jak:
1 szansa na 10 podniesione do potęgi 99 (za jedynką w wyniku znajduje się
wtedy 99 zer) do jednego.

Biorąc pod uwagę, że we Wszechświeci wg. ustalonego rachunku znajduje się:
10
podniesione do potęgi 23
możliwych planet (10 planet/na 1 gwiazdę jak słońce),
więc prawdopodobieństwo zaistnienia takiej planety jak Ziemia wynosi jak:
1 do 10 podniesione do potęgi 76

Przypadek? Czy też Inteligentny i Zamierzony Projekt?
A trudno nie uwierzyć tu w cuda!!!
* [lista wszystkich czynników potrzebnych do takiego zajścia znajduje się w j. angielskim na
stronie Internetowej Dr. Hugh Ross, pod adresem Internetowym:
http://www.reasons.
org/resources/apologetics/design_evidences/200406_fine_tuning_for_life_on_earth.shtml
oraz w jego książce p.t.: Reasons To Believe (Powody Do Wiary) -2004
Informacja na podstawie opracowa z materiałów ź ródłowych  z: Ross, H. 1998. Big Bang Refined by Fire.
Reasons To Believe (Powody do Wiary), Pasadena, CA. / oraz: opracował Rich Deema.

@ Hugh Ross - urodzony w 1945 w Kanadzie, astrofizyk. Doktorat z astronomii uzyskał na
uniwersytecie w Toronto. Pracował jako postdokt. w słynnym: California Institute of Technology.
Autor wielu opracowań i książek jak: The Fingerprint of God (Odcisk Boga), The Creator and the
Cosmos (Stwórca i Kosmos), Beyond the Cosmos (Poza Kosmosem), The Genesis Question,
A Matter of Days, Creation As Science (Stworzenie Jak Nauka), oraz "
Why the Universe Is the
Way It Is" (Dlaczego Wszechświat Jest Taki, Jaki Jest).
Informacja na podstawie: Wilkipedia/ Hugh Ross oraz informacji wyrywkowych-źródłowych.
Niestety, jak widać tak duża ilość czynników musi być spełnionych, aby życie i
rozwój cywilizacji mogły zaistnieć na danej planecie! Problemem tym zajął się kiedyś
także naukowiec Frank Drake, który wyraził to w słynnym już Równaniu Drakea:
Rwnanie Drake'a to wzór próbujący okrelić ile cywilizacji technologicznych istnieje w
naszej Galaktyce. Zaproponował je dr. Frank Drake w latach 60. XX wieku.
Głównym celem równania nie jest dokładne określenie liczby cywilizacji, ma na celu
raczej dokładniejsze zrozumienie mechanizmów, które wpływają na szanse
powstania takich cywilizacji.
Równanie Drake'a to:
gdzie:
to liczba cywilizacji pozaziemskich, z którymi ludzkość może się komunikować (czyli z założenia
cywilizacji technologicznych);

to szybkość powstawania gwiazd w naszej galaktyce;

to odsetek gwiazd, które mają planety;

to średnia liczba planet znajdujących się w ekosferze gwiazdy, tj. na których może powstać życie;

to odsetek planet w ekosferze, na których życie powstanie;

to odsetek planet zamieszkanych, na których życie rozwinie inteligencję (czyli stworzy cywilizację);

to odsetek cywilizacji, które będą chciały komunikować się z ludzkością

to średni czas istnienia takich cywilizacji
.
Liczba obserwowanych cywilizacji technologicznych w naszej galaktyce jak na razie
wynosi 1 (cywilizacja ziemska). Ten prosty fakt w połączeniu z oszacowaniami
rozwiązania równania Drake'a prowadzi do paradoksu Fermiego [PATRZ PONIŻEJ].
Art. Wilkipedia: „Równanie Drake’a”

@ WSPOMNIANI TU NAUKOWCY:

@ Frank Drake - (ur. 28 maja 1930 w Chicago) – amerykański astronom i astrofizyk. Zasłynął
głównie jako założyciel SETI i twórca równani Drake'a. Drake jest członkiem Amerykańskiej
Narodowej Akademii Nauk, gdzie w latach 1989-1992 przewodniczył radzie fizyki i astronomii.
Aktualnie jest zaangażowany w projekt Phoenix.
Źródło: „http://pl.wikipedia.org/wiki/Frank_Drake” / Art. Frank Drake
Paradoks Fermiego:

Paradoks Fermiego – to wyraźna sprzeczność pomiędzy wysokimi oszacowaniami
prawdopodobieństwa istnienia pozaziemskich cywilizacji i brakiem jakichkolwiek
obserwowalnych śladów ich istnienia.
Wiek Wszechświata i liczba zawartych w nim gwiazd sugerują, że życie
pozaziemskie powinno być czymś powszechnym. Pierwsze zwrócenie na to uwagi
przypisuje się fizykowi nobliście Enrico Fermiemu przez zadanie w 1950 roku
słynnego pytania:
"Gdzie Oni są?". Fermi zapytał dlaczego, jeśli w naszej
galaktyce istnieje wiele zaawansowanych pozaziemskich cywilizacji, nie znaleźliśmy
dotąd żadnych ich śladów w postaci sond, statków kosmicznych albo transmisji
radiowych. Sam cytat "Gdzie Oni są?" jest prawdopodobnie apokryficzny, ale
Fermiemu przypisuje się pierwsze sformułowanie tego problemu w sposób prosty i
klarowny.

Podstawy paradoksu:
Paradoks Fermiego definiuje się w następujący sposób:
Wielkość i wiek Wszechświata sugerują, że powinno istnieć wiele
zaawansowanych technicznie pozaziemskich cywilizacji. Jednak takiemu
rozumowaniu przeczy brak obserwacyjnych dowodów ich istnienia.
Wstępne założenie ("argument skali") wynika z samych rozważanych tu liczb: w
naszej galaktyce jest około 250 miliardów (2,5 × 1011) gwiazd, a w obserwowalnym
Wszechświecie około 70 tryliardów (7 × 1022).
[2] Nawet, jeśli inteligentne życie
pojawia się na znikomym procencie planet, wciąż powinno istnieć mnóstwo
cywilizacji nawet w samej Drodze Mlecznej
(patrz równanie Drake'a). Rozumowanie
to opiera się na zasadzie kopernikańskij, mówiącej że Ziemia nie jest szczególnie
wyróżnionym miejscem we Wszechświecie, a jedynie typową planetą, podlegającą
tym samym prawom, efektom i prawdopodobieństwu co inne.

@ Enrico Fermi – włoski fizyk teoretyk, laureat Nagrody Nobla z dziedziny fizyki, za wytworzenie w
reakcjach z neutronami nowych pierwiastków promieniotwórczych.
źródło: cytaty zaczerpniete z artykulu: Wilkipedia / Paradoks Fermiego
* UWAGA: {Tu poniżej w ramce o tle zielonym zawarty jest poszerzony
materiał naukowy dla osób bardziej dociekliwych - mniej dociekliwi
czytelnicy mogą pominąć tą ramkę i przejść do informacji zawartych
PONIEJŻEJ tej ramki}

[w tym opracowaniu przedstawionych jest zaledwie parę z ponad 200
wspomnianych już szczęśliwych parametrów Ziemi!!! Jednocześnie pragniemy
poinformować, że nie uznajemy w tym poniższym opracowaniu argumentów, które  
jakoby odwołuja się tu do
przypadkowej ewolucji chemicznej w miejsce stworzenia.]
Niektóre Przykładowe Szczęśliwie dobrane parametry Ziemi

Hipoteza jedynej Ziemi opiera się na analizie wszystkich szczęśliwych zbiegów
okoliczności, które umożliwiły powstanie na Ziemi złożonego życia. Niektóre z
istotnych to:

Galaktyczna strefa życia:

Większość miejsc we Wszechświecie, łącznie z większością naszej galaktyki, nie
sprzyja powstawaniu życia. W miarę oddalania się od centrum galaktyki:

1. Zmniejsza się zawartość w gwiazdach pierwiastków cięższych od litu (uznawanych
za konieczne do powstania życia).
2.  Zmniejsza się natężenie groźnego dla życia promieniowania gamma
pochodzącego z okolic czarnej dziury we wnętrzu galaktyki i okolicznych gwiazd
neutronowych.
3.  Zmniejsza się częstotliwość bliskich wybuchów supernowych.
4.  Zmniejsza się prawdopodobieństwo grawitacyjnych zaburzeń torów planet i
planetozymali od okolicznych gwiazd, co sprawia, że rzadziej planety są trafiane
groźnymi dla życia bolidami.

Pierwszy punkt wyklucza powstanie życia na obrzeżach galaktyki, pozostałe punkty
utrudniają jego powstanie w jej centrum, w gromadach kulistych i w ramionach
galaktyk spiralnych. Sprzyjający pozostaje jedynie wąski pierścień w odpowiedniej
odległości od centrum.

Aby życie mogło się rozwinąć, odpowiednie warunki muszą być utrzymane przez
wiele milionów lat. Oznacza to, że gwiazda, przy której powstaje, powinna krążyć
wokół jądra galaktyki po możliwie najbardziej kołowej orbicie, utrzymując się z dala
od niebezpiecznych regionów centrum i ramion galaktyki. Gonzalez (2001)
oszacował, że co najwyżej 5% gwiazd w naszej galaktyce można zaliczyć do tej grupy.

Orbita Słońca wokół centrum Drogi Mlecznej ma rzeczywiście kształt prawie
idealnego okręgu, z okresem obiegu 226 milionów lat. Obliczenia Mastersa (2002)
wskazują jednak, że Słońce przechodzi przez jedno z ramion galaktyki mniej więcej,
co 100 milionów lat, co z kolei oznacza, że te zdarzenia nie wykluczają istnienia życia.

Macierzysta gwiazda odpowiedniego typu:

Większość egzobiologów przyznaje, że życie może się rozwinąć tylko wokół gwiazd
odpowiedniej wielkości. Duże gwiazdy emitują silne promieniowanie ultrafioletowe,
które sterylizuje odsłoniętą powierzchnię planet. Ponadto duże gwiazdy "wypalają
się" w ciągu milionów (a nie miliardów) lat, po czym eksplodują jako supernowe i
zamieniają się w gwiazdy neutronowe lub czarne dziury. Wszystko to sprawia, że
powstanie i przetrwanie życia na planetach krążących wokół nich jest bardzo
nieprawdopodobne.

Przykład Ziemi sugeruje, że złożone życie wymaga istnienia wody w stanie ciekłym, w
związku, z czym temperatury na planecie muszą być odpowiednie. Wyznacza to
zakres dopuszczalnych odległości od gwiazdy. Kasting (1993) oszacował, że dla
Słońca strefa ta rozciąga się od 0,95 do 1,15 jednostki astronomicznej. Problem ten
ma szczególne znaczenie dla małych gwiazd, czerwonych karłów. W ich przypadku
woda może znajdować się tylko na planetach o ciasnych orbitach, na których siły
pływowe są wystarczająco silne, żeby zsynchronizować ich rotację z długością roku.
W efekcie planeta na takiej orbicie jest zwrócona zawsze tą samą stroną w kierunku
gwiazdy (podobnie jak Księżyc jest zwrócony zawsze tą samą stroną do Ziemi).
Jedna jej strona jest bardzo gorąca, a druga bardzo zimna. Kwestia możliwości
istnienia życia w takiej sytuacji jest bardzo istotna, ponieważ gwiazdy takie (typu K i M)
stanowią około 90% wszystkich gwiazd. Gwiazdy typu G (takie jak Słońce) stanowią
około 5% wszystkich gwiazd.

Dodatkowym ograniczeniem jest obecność pierwiastków cięższych od litu. Bez tego
nie mogą istnieć żadne złożone związki chemiczne, a nie znamy innych zjawisk
mogących być podstawą życia. Jedynym znanym mechanizmem mogącym stworzyć i
rozpowszechnić cięższe pierwiastki są eksplozje supernowych. Badanie widm
gwiazd ujawniło, że znaczna większość gwiazd jest uboga w takie pierwiastki – w
szczególności dotyczy to gwiazd II i III populacji. Wszelkie planety krążące wokół nich,
powstałe z tych samych obłoków gazowych, mają identyczny skład chemiczny.
Najwięcej gwiazd o odpowiednim składzie można znaleźć na peryferiach dużych
galaktyk spiralnych.

System planetarny:

W systemach planetarnych znajduje się wiele komet i asteroid, które prędzej czy
później zderzają się z planetami. Takie kolizje mogą być zabójcze dla życia na tych
planetach. Aby je wykluczyć (lub, chociaż ograniczyć), w systemie powinny istnieć
duże planety w odpowiedniej odległości od gwiazdy, które będą ściągały na siebie
większość uderzeń i grawitacyjnie wyrzucały małe obiekty poza system. W naszym
Układzie Słonecznym taką rolę pełni Jowisz. Takich planet nie może być jednak zbyt
dużo, gdyż destabilizują one również orbity innych planet, zwiększając ryzyko
wyrzucenia poza system planety, na której mogłoby rozwinąć się życie.

Wielkość planety:

Zbyt małe planety nie mogą utrzymywać grubych atmosfer. Oznacza to, że
temperatury na ich powierzchni są bardziej niestabilne. Woda zamarza, paruje albo
rozkłada się pod wpływem promieniowania, – co oznacza, że nie mogą istnieć tam
oceany. Jedyną możliwością pozostają oceany pod warstwą lodu (jak w przypadku
Europy – księżyca Jowisza).

Z kolei na planetach większych od Ziemi, grawitacja utrudnia powstawanie gór i
kontynentów. Jeśli planeta taka posiadałaby oceany, to z powodu niewielkich różnic
wysokości pokrywałyby one całą planetę. Brak odsłoniętych skał wykluczyłby
zachodzenie mechanizmu cyrkulacji, CO2 (opisanego poniżej).

Duży Księżyc:

Posiadanie względnie dużego księżyca wydaje się mało prawdopodobne. W naszym
układzie Ziemia jest pod tym względem wyjątkiem (względnie podobnego satelitę
ma jedynie Pluton). Według naszej wiedzy Księżyc powstał w wyniku zderzenia
młodej Ziemi z obiektem wielkości Marsa. Ta kolizja odchyliła również oś obrotu
Ziemi i nadała jej szybką rotację. Nachylona oś powoduje pory roku, mogące
stymulować ewolucję organizmów dostosowanych do takich cyklów. Szybki obrót
zmniejsza dzienną wariację temperatur i ułatwia fotosyntezę.
Bez Księżyca pływy morskie wywoływane jedynie przez Słońce byłyby znacznie
słabsze. Zmniejszyłoby to znacznie ilość basenów pływowych, które uważa się za
kluczowe dla ewolucji złożonego życia.

Pole magnetyczne:

Magnetosfera chroni ziemską biosferę przed zabójczym wiatrem słonecznym i
promieniowaniem kosmicznym. Jest wytwarzana przez prądy
magnetohydrodynamiczne w płynnym żelaznym jądrze Ziemi. Jądro jest utrzymywane
w stanie płynnym przez energię rozpadu radioaktywnych pierwiastków o długim
czasie połowicznego rozpadu (jak uran 238, tor 232 i potas 40). Pierwiastki takie są
dosyć rzadkie we Wszechświecie i jeśli złożone życie może powstać jedynie na
powierzchni planet posiadających magnetosferę, to większość układów planetarnych
nie może tego zapewnić.

Tektonika płyt:

Tektonika płyt pełni istotną rolę w regulacji temperatury na powierzchni Ziemi. Przy
zbyt małym stężeniu gazów cieplarnianych w atmosferze na Ziemi zapanowałaby
epoka lodowcowa. Zbyt duże ich stężenie mogłoby podnieść temperaturę nawet do
poziomu, gdy wyparowałyby wszystkie oceany. Ziemia musi, więc utrzymywać
stężenie tych gazów w odpowiednim przedziale. Głównym gazem cieplarnianym jest
dwutlenek węgla: CO2. Rozpuszcza się on w deszczach i w postaci kwasu
węglowego łączy się z wapniem w skałach, tworząc węglan wapnia CaCO3, którego
osady ostatecznie trafiają do wnętrza Ziemi w strefach subdukcji. W ten sposób, CO2
jest usuwane z atmosfery (wraca po milionach lat m.in. poprzez wulkany).
Zwiększenie temperatury powoduje większą ilość deszczów, a co za tym idzie
przyspiesza ten proces.
W ten sposób tektonika płyt i obecność odsłoniętych skał na powierzchni umożliwia
długofalowe sprzężenie zwrotne, utrzymujące w miarę stałe temperatury na
powierzchni, regulujące nawet zmiany w jasności Słońca w ciągu miliardów lat.

Choć tektonika płyt najwyraźniej ma pozytywny wpływ na ewolucję życia na Ziemi, jej
rola nie jest jeszcze do końca zrozumiana. Częściowo wynika to z braku obecności
obiektów, z którymi można by Ziemię porównać: jedynym obiektem poza Ziemią w
Układzie Słonecznym posiadającym taką tektonikę jest Europa.

Skład atmosfery:

Choć nie wiemy na bazie, jakich reakcji chemicznych jest możliwe powstawanie
życia, niektóre fakty dotyczące atmosfery mogą być wspólne dla wszystkich planet, na
których ono się rozwija.
Każda planeta jest narażona na promieniowanie ultrafioletowe, które jest łatwo
absorbowane przez większość złożonych związków chemicznych, rozbijając ich
wiązania. Na Ziemi szczęśliwie większość promieniowania jest absorbowana przez
warstwę ozonową. Aby taka powłoka mogła powstać, w atmosferze musi znajdować
się wystarczająca ilość wody, (którą wysokoenergetyczne fotony rozbijają na
pierwiastki).
Dodatkowo w atmosferze nie może się znajdować zbyt wiele związków reagujących z
tlenem (jak np. metan). Z drugiej strony sam tlen jest silnie reaktywny i jego zbyt duże
stężenie spowodowałoby utlenianie wszystkich złożonych związków na powierzchni –
powinien być rozrzedzony przez neutralne gazy (jak N2).

"Kopniaki" ewolucyjne:
Nawet spełnienie wszystkich powyższych warunków nie gwarantuje jeszcze ewolucji
życia. Na Ziemi pierwsze bakterie pojawiły się prawdopodobnie około 3,8 miliarda lat
temu. Wedle obecnej wiedzy przez kolejne 3,2 miliarda lat nie wyewoluowały one w
nic bardziej skomplikowanego. Jeśli życie po wypełnieniu wszystkich nisz
ekologicznych nie ma powodu, żeby dalej ewoluować, to jego ewolucja może
zachodzić bardzo powoli. Sytuację mogą zmienić "kopniaki" w postaci masowych
wymierań, opróżniając dotychczas zajęte nisze: uderzenia dużych bolidów, bliskie
supernowe, rozbłyski gamma w naszej Galaktyce, gwałtowne zmiany jasności
gwiazdy macierzystej czy pola magnetycznego. Takie wydarzenia stanowią jednak
ryzyko zniszczenia całkowicie biosfery i trudno ocenić jak szczęśliwym zbiegiem
okoliczności jest dotychczasowa historia Ziemi.

Życie jednokomórkowe:

Hipoteza jedynej Ziemi rozważa warunki niezbędne do powstania złożonego życia.
Organizmy jednokomórkowe mogą być znacznie bardziej rozpowszechnione. W
szczególności wskazuje na to odkrycie ekstremofilów, żyjących w bardzo wysokich
lub bardzo niskich temperaturach, bez dostępu do światła, pod wysokim ciśnieniem i
w bardzo zasolonych lub kwaśnych wodach.

Dowody kopalne wskazują, że bakterie te istniały już 3,5 miliarda lat temu, co
sugeruje, że pojawiały się niedługo po tym, gdy powstawały odpowiednie warunki.
We Wszechświecie może istnieć bardzo wiele miejsc, gdzie mogłyby się one
rozwijać. Szacunki ilościowe są na obecnym etapie wiedzy bardzo niepewne (patrz
równanie Drake’a), ale wedle hipotezy jedynej Ziemi na jedną planetę zawierającą
złożone życie przypadałyby dziesiątki tysięcy planet zamieszkanych jedynie przez
proste bakterie.

źródło: Art: hipoteza jedynej ziemi – Wilkipedia – zobacz równanie Drake’a
Argumenty Logiczne:
Gdyby obce cywilizacje miały wpływ na powstanie życia na Ziemi, to:

A. Gdzie oni są?
B. Dlaczego nie pozostawili oni po sobie żadnych ewidentnych, oczywistych i
niezaprzeczalnych śladów?
C. Dlaczego nie kontynuowali wystarczających i nie kontynuują z nami otwartych
kontaktów wnoszących korzyści w nasz rozwój cywilizacyjny?
D. Dlaczego nie zasiewali życia w najbliżych okolicach naszej Galaktyki, które
byłoby widoczne i/ lub osiągalne w kontaktach?
E. Posiadając tak zaawansowany rozwój/ technologię zdolną do
podróży kosmicznych i zapoczątkowania życia na naszej planecie, dlaczego
nie pomogli nam i nie doprowadzili do
bezproblemowego ukierunkowania
natychmistowego i gwałtownego rozwoju naszej cywilizacji?
F. Kto zaś stworzył samych kosmitów?

- wobec powyższych, najbardziej logiczny wniosek, który się tu nasówa
jest taki, że ich poprostu w ogóle nie ma!
•  Dodatkowe Argumenty Dotyczące Obserwacji i Kontaktów
Niektórych osób z UFO

Gdyby kosmici (UFO) naprawdę kontaktowali się obecnie z nami,
musieliby, logicznie mówiąc, mieć w tym jeden z powyższych celów:

I.) Chęć podpatrywania i uczenia się od nas naszych zaawansowanych technologii:
- argument nielogiczny z racji ich przewagi technologicznej, a poza tym dawno by
już to poznanie nas osiągneli przy swoim zaawansowanego poziomie rozwoju,
który to był  wstanie doprowadzić ich tutaj!

II.) Chęć poznawania nas i uczenia się funkcji naszego organizmu oraz naszej
kultury
:
- argument nielogiczny, gdyż przy tak zaawansowanych technologiach, które
umożliwiły im tutejszy przylot, równie dawno już by się z tym uporali! Nie
wspominając nawet brak motywacji co do potrzeby wnikliwej nauki i dłuższego
poznawania organizmów demonstrujących niższy poziom inteligencji niż ich
własny, a w dodatku jeszcze niezmiernie, bezmyślnie niszczących swój własny dom
- Ziemię, prowadząc się do samozagłady!

III.) Chęć dominacji nad planetą Ziemia i człowiekiem:
- argument nielogiczny, gdyż przy takiej przewadze technologicznej mogliby to już
dawno z powodzeniem uczynić!

IV.) Chęć pomocy w głębszym rozwoju ludzkiej cywilizacji:
- argument nielogiczny, gdyż dawno by się już do tego przyczynili, a poza tym, jaki
mieliby mieć powód do ukrywania się przy tak zacnym celu i działaniu?!

V.) Próba ratowania człowieka przed samozagładą:
- argument nielogiczny, gdyż dotychczasowe ich wyniki tego celu byłyby bardzo
mierne i w ogóle jak widać nieprzydatne obserwująć niezmiernie postępujące
zniszczenie naszego środowiska naturalnego jak i całkiem szybko narastający
upadek moralny człowieka! Poza tym, znowu, dlaczego mieliby się przy tym
ukrywać działając w tak nobliwym celu?!

VI.) Chęć zwodzenia człowieka:
- argument nielogiczny, gdyż, do czego niby miałoby to im służyć! Poza tym
dawno już by im się to znudziło. A swoją drogą, gdzie i jak chowaliby się
w naszej przestrzeni kosmicznej, w któtrej byliby ciągle powszechnie-
zauważani, namierzani i rozpoznawani przez nasze sondy, satelity oraz stacje
obserwacyjne przestrzeni kosmicznej.

- Jak więc widzimy, żaden z możliwie logicznych argumentów nie jest tu
logiczny!

* No, chyba, że weźmiemy tu pod uwagę działanie ponadnaturalnych sił zła
działających w
innym niż nasz wymiarze, (ale tu wkraczamy już na grunt i
przestrzeń przynależną również Stwórcy Bogu)
, gdyż do takich wniosków
doprowadziła ścisła analiza i obserwacja tego zjawiska przez wielu badaczy, którzy
podjęli się trudu dociekania odpowiedzi w tej materii. Wskazali oni jednocześnie na
liczne czynniki wspólne dla okultyzmu i opętań wśród osób, które wprost
przysięgały, iż faktycznie doświadczyły obserwacji i kontaktów, z jakimś UFO, a
nawet rodzaju hipnotycznych uprowadzeń???- przez tychże rzekomych kosmitów.

Ale o tym już w następnym tu rozdziale p.t. "Kim Naprawdę Jest UFO?", a do,
którego obecnie zapraszamy!
Jak więc widzimy na podstawie przedstawionych tu
zaledwie sześciu argumentów rozpatrywanych w oparciu o
założenia naukowe, możliwość wpływu kosmitów lub
przypadkowego życia z kosmosu na powstanie życia na
Ziemi wynosi 0!
Podrozdziały do
Tego
Tematu:
(po lewej stronie są guziki
do tematów głównych)
Rozdziały
Główne:
(po prawej stronie są
guziki do podrozdziałów w
tym temacie)
Counter