Namacalne, Naukowe Dowody dla Sensu Wiary w Boga!
____________________________________________________________________________________________________________
Foto-light: " [2009] Jupiterimages Corporation

"Ci, którzy nie chcą temu wierzyć, będą starali
się wyciągać przeciw temu setki swoich
argumentów!"

- Dr. Elisabeth Kubler-Ross (nie wierząca początkowo doktor
psychiatrii, lekarz- denatolog)
Po przeczytaniu tego rozdziału i zawartych w nim dowodów
naukowych, raz na zawsze sam się przekonasz, że to nie jest
fikcja, ani wszelakie urojenia!
Drodzy Przyjaciele:

Przez kilka lat miałem sposobność studiowania opracowań oraz badań z zakresu
doświadczeń ludzi (w tym również małych dzieci) w momencie ich własnej śmierci
klinicznej, a także bezpośrednich rozmów z osobami z przestrzeni tychże po-
śmiertelnych doświadczeń, w języku angielskim zwanymi: „NDE - Near Death
Experience”.
Badania te od kilkudziesięciu już lat, a zwłaszcza w ostatnich latach, były i są
bardzo wnikliwie prowadzone przez wielu uznanych lekarzy oraz naukowców na
całym świecie, a między innymi takich pionierów i kontynuatorów jak:
dr. Raymond A. Moody (lekarz medycyny oraz doktor / profesor psychologii), dr.
Elisabeth Kubler-Ross
(lekarz, doktor psychiatrii - denatolog) czy dr. Michael
Sabom
(lekarz, doktor kardiologii), dr. Bruce Greyson (lekarz, profesor
psychiatrii),
dr. George Richie Rytchie (dr. i szef departamentu psychiatrii), dr.
Peter Fenwick
(lekarz, doktor neuropsychiatrii), dr. Kenneth Ring (profesor
psychologii),
dr. P.M.H. Atwater (naukowiec), dr. Melvin Morse (lekarz, doktor
pediatrii),
dr. Alexander Eben - (neurochirurg),  oraz słynny ostatnio w świecie dr.
Pim van Lommel
(kardiolog z Holandii), który od 20 już lat bada te zjawiska, a
ostatnio potwierdził je w oparciu o ściśle medycznie kontrolowane środowisko, a
opisane w wielce prestiżowym piśmie medycznym "Lancet", czym też zdobył sobie
międzynarodowy rozgłos, jak również w jego słynnej na cały świat, ostatnio wydanej
również w Polsce książce p.t. ("Wieczna Świadomość -Naukowa Wizja Życia po
Życiu")- jak również
i wielu, wielu innych badaczy.

W rezultacie poczynionych przez nich odkryć tj. dokonania ścisłej obserwacji i
badań tych pacjentów, ich wrażeń, odczuć, doświadczeń i zaobserwowania
wewnętrznej, pozytywnej, „po śmiertelnej” przemiany zapatrywań tych ludzi w
odniesieniu do ich wiary oraz wartości życiowych, a także ścisłej weryfikacji
dowodowej ich doświadczeń - wszystkie te przypadki wywary na nich ogromne
wrażenie.
Uzyskując potwierdzenie tych faktów i obserwując uderzającą wprost zbieżności w
ich relacjach, ci, często niewierzący wcześniej lekarze i naukowcy niebawem
samemu nawrócili się do wiary w poza-ziemską egzystencję świadomości człowieka!
Po tych badaniach, niektórzy jak dla przykładu niewierząca wcześniej w możliwość
życia po śmierci, denatolog dr. Elisabeth Kubler-Ross,
po kilkudziesięciu latach
wgłębiania się w tą tematykę
, dociekań i bacznych obserwacji wracających ze
śmierci klinicznej pacjentów oraz tych odchodzących z tąd już na zawsze,
oświadczyła, iż: -
- sama nie ma już jakiejkolwiek, najmniejszej nawet
wątpliwości, co do faktu przeżywania jakiegoś
pierwiastka ludzkiego z zachowaniem świadomości po
drugiej stronie naszego życia!
Tak więc, wszyscy ci ludzie (tj. badani przez
nich pacjenci) doświadczający własnej
śmierci klinicznej w czasie swojego życia -
(bez znaczenia czy były to osoby wierzące,
czy też nie wierzący agnostycy i ateiści,
dorośli czy nawet małe dzieci o nie
uformowanych jeszcze poglądach na temat
możliwości egzystencji pozaziemskiej
), -
jednakowo doświadczali przeróżnych, bardzo
zbliżonych do siebie, niesamowitych i
cudownych wprost doznań z - (jak to później
określali) - tamtej strony życia.

W trakcie tego doświadczenia tj. w czasie
utraty przytomności, zatrzymania akcji serca,
tętna, oddechu i wystąpienia już tzw.
śmierci klinicznej, (czyli zatrzymania
procesów życiowych z uwzględnieniem
ustania ruchu ich fal mózgowych), wszystkie
te osoby pozyskiwały możliwość obserwacji
swojego własnego ciała z zewnątrz tzn. z
pewnej oddalonej pozycji na zewnątrz i
powyżej w odniesieniu do swojego własnego
ciała. Widziały tam siebie (w ciele
eterycznym) w formie jakiejś energii.

Pozyskiwali oni również zdolność dokładnego
zapamiętania i następnie opisania po
powrocie do życia wszystkiego, co byli w
stanie wówczas zaobserwować, już nie żyjąc,
(również z bardzo dokładnym
uwzględnieniem tego, co lekarze robili z nimi
w czasie reanimacji oraz po stwierdzeniu
zatrzymania u nich ich wszelkich procesów
życiowych).
Osobnicy przeżywający to doświadczenie
posiadali też możliwości kontaktów ze swoimi
zmarłymi wcześniej bliskimi, tj. faktycznie nie
żyjącymi już od dłuższego czasu ludzmi.
Dodatkowo, posiadali oni również
umiejętność szczegółowego widzenia tego,
co przykładowo działo się w owym czasie w
domach ich rodzin, często oddalonych w
danym momencie o setki kilometrów, a co
zostało później dokładnie i ze zdziwieniem
potwierdzone prze tamtych w obecności
lekarzy i w konfrontacji z nimi.
Zapis pracy fal mózgowych, źródło:
"Wikimedia Commons", licencja: http://commons.
wikimedia.org/wiki/File:Wzrokowy_potencjal_wywolany.
svg
Widzenie siebie poza ciałem z
pozycji ciała asralnego
:, źródło: "Wikimedia
Commons", licencja: http://commons.wikimedia.
org/wiki/File:Projecao_astral_img_001.jpg
Ratownictwo medyczne źródło: "Wikimedia
Commons", licencja: http://commons.wikimedia.
org/wiki/File:Maskenbeatmung.jpg
Dr. Elisabeth Kubler-Ross, a także niezależnie dr. Michael Sabom oraz inni
badacze, poza zasadniczymi badaniami w tej kwestii, wraz z licznymi towarzyszącymi
im lekarzami i naukowcami przeprowadziła bardzo istotny eksperyment.
Mianowicie, poddała ona badaniom te osoby, które od urodzenia lub od wielu lat
były
całkowicie niewidome, a jednoczenie doświadczyły w czasie swojego życia
zupełnej śmierci klinicznej.
Takich niewidomych osób przebadano przez wiele lata aż ponad 10 tysięcy. I co się
okazało, - ku niesamowitemu zdziwieniu badających ich lekarzy-naukowców, osoby
te były wstanie dokładnie i ze szczegółami opisać to, co działo się z nimi po śmierci i
w czasie ich reanimacji, a co zgodne było z opinią reanimujących ich lekarzy i
personelu medycznego.
Niewidomi bardzo dokładnie opisywali kształt przedmiotów, twarze osób, rodzaj
czynności wykonywanych na nich w czasie reanimacji oraz określali
barwy kolorów
przedmiotów i otoczenia, a nawet zapamiętując nieraz np. numer rejestracyjny
samochodu, który to ich wcześniej potrącił, a następnie uciekł z miejsca danego
wypadku.
Opuszczanie swojego ciała, źródło: "Wikimedia Commons", licencja: http://commons.wikimedia.
org/wiki/File:Inicio_projecao.jpg
Inny lekarz, dr. Melvin Morse (pediatra)
zajął się badaniem małych dzieci, które
również doświadczyły śmierci klinicznej i w
dodatku tych samych elementów zajść, co
dorośli pacjenci.
Małe dzieci nie mają jeszcze nadto
ukształtowanego poglądu na sprawy
wiary, życia po śmierci itp., toteż ich
doświadczenia były bardzo cenne dla
nauki, gdyż jeszcze bardziej potwierdzały
autentyczność podobnych doświadczeń
dorosłych pacjentów.
Lekarz ten, wraz ze swoim zespołem
badaczy, w trakcie ich intensywnych i
szeroko zakrojonych badań rozpoznał, że
dzieci po przywróceniu ich do życia
donosiły o obecności jakichś "osób w
bieli", które to przywitały ich po drugiej
stronie życia.
Te postacie w bieli, niektóre z dzieci
określały jako "aniołki".
W swoich rysunkach wyrażających
przeżycia z tamtej strony, dzieci rysowały
również jakiś tunel, którym zmierzały oraz
swoją postać zawieszoną w powietrzu nad
własnym ciałem i/lub wspaniałe światło.
Wszyscy ci małoletni pacjenci określali
tamto miejsce jako
bardzo ładne-piękne, a
ich relacje zupełnie podobne były do
relacji osób dorosłych.
Piękność: źródło: "Wikimedia Commons", licencja: http:
//commons.wikimedia.org/wiki/File:Sun_in_Sunderbans.jpg
Badania dzieci należą do szczególnie interesujących, właśnie z uwagi na ich
potwierdzoną bezstronność z przyczyny nieukształtowanych i nie ugruntowanych
jeszcze u nich poglądów odnoszących się do spraw wiary.
Z drugiej strony w grupach badanych dorosłych pacjentów znajdowały się także
osoby wcześniej niewierzące, ateiści, agnostycy, a którzy po tych doświadczeniach
zasadniczo zmieniali swoje dotychczasowe poglądy odnośnie wiary w Boga i życia
po życiu.

Wszyscy zaś pacjenci po przebytej przez nich śmierci klinicznej przestawali już
obawiać się faktycznej śmierci w nadchodzącej przyszłości. Wielu pacjentów miało
nawet spory żal do lekarzy, że uczestniczyli w przywracaniu ich do życia, gdyż jak
twierdzili, za nic nie chcieli opuszczać tamtego wspaniałego miejsca i Boga. A
jedyną zasadniczą przyczyną ich powrotu był stanowczy nakaz wydany przez Istotę
Świetlną z powodu konieczności dokończenia jakiejś ich życiowej misji.

Również, oprócz przeżywania tam nieopisanej wprost radości odczuwanej przez
tych ludzi (już po drugiej stronie życia), a którą to radość wszyscy oni odczuwali
idąc przez jakiś tunel, widzieli oni znacznie więcej!

I w tym momencie wielu zapewne zapyta: -
co jeszcze takiego było udziałem ich
osobistych doświadczeń? Co jeszcze oni tam widzieli?

A więc, widzieli oni Światło! Nieopisanie piękne Światło, wielokrotnie jaśniejsze od
jakiegokolwiek światła widzianego na ziemi
(lecz zupełnie nie oślepiające ich) i
jednoczenie promieniujące równie trudną do opisania
miłością! Było to światło
czekające na nich na końcu tego tunelu, którym to wówczas oni sami podążali. W
tym wspaniałym świetle ludzie ci spostrzegali jakąś żyjącą,
cudowną Istotę. I jak
często twierdzą osoby doświadczające tego:
"ludzki język jest zbyt skąpy, aby
opisać niesamowite piękno tego wszystkiego oraz radość, spokój i niewyobrażalną
miłość, którą tam odczuli".

To Światło często zadawało im równie konkretne pytanie przekazywane
bezpośrednio do ich myśli:
- "co dobrego zrobiłeś w tym życiu, aby mi pokazać",
- a następnie, jakby przed ich wewnętrznymi oczami następował szybki przegląd ich
własnego życia. Było to coś w rodzaju przyspieszonego filmu, w którym wszystkie
ich uczynki, i te dobre i te złe, były jakoś zapisane i jednoczenie nie można było
wykręcić się od czegokolwiek, ani też nic oszukać, gdyż każda, najdrobniejsza
nawet sprawa z ich życia była wtedy dokładnie wyświetlana.
Oko-Mózgu - źródło: "Wikimedia Commons", licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Brain_mechanism.svg
A znów widząc w tym obrazie jakąś krzywdę wyrządzoną komuś drugiemu - czuło się
dokładnie tak, jak czuł się wtedy ten ktoś, komu ją się wówczas wyrządziło! I nie
pozostawiało to wtedy już żadnych wątpliwości. Pojęcie czasu, jak twierdzą, nie
istniało tam!
To Światło mówiło im o dwóch sprawach, a mianowicie, że; najważniejsze kwestie w
naszym życiu to:
MIŁOŚĆ i NAUKA, czyli (nasze wzrastanie duchowe poprzez
zdobywanie właściwej wiedzy), i że właśnie to jest w naszym życiu głównym
ziemskim celem! Teraz zapewne większość czytelników zapyta znowu: -
Co to za
ŚWIATŁO?
No właśnie, czyż nie jest to faktycznie to samo światło, o którym już raz mówił nam
Jezus?!
A co takiego On nam mówił?! A więc Jezus mówił nam w Ewangelii:
Światło Oświecające Ducha, źródło: "wikimedia
Commons", licencja: http://commons.wikimedia.
org/wiki/File:Spirit_portal.jpg

„Ja jestem ŚWIATŁOŚCIĄ  ŚWIATA, kto idzie za Mną nie
będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia....
Ja jestem drogą i prawdą i życiem...Nikt nie przychodzi do
Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie...Kto we Mnie wierzy,
choćby i umarł, żyć będzie" (Ewangelia).
Twarze w środku (niepowiązane temat.) - źródło: "Wikimedia
Commons", licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:
Little_Man.jpg
Jak opisuje jeden z takich przypadków dr. medycyny Jeffrey Long w swojej słynnej
książce i zarazem najobszerniejszym badaniu w zakresie NDE, pt. "Evidence of the
Afterlife" ("Dowody na Życie po Życiu"), opisując historię kobiety o imieniu Liza,
(cytuję):
"To światło, wiedziało o mnie wszystko. Wiedziało
wszystko, o czym kiedykolwiek myślałam, mówiłam lub
zrobiłam i pokazało mi całe moje życie w jednym mignięciu
i w jednej chwili. Wszystkie szczegóły z mojego życia
zostały mi pokazane to znaczy z tego życia, co do tej pory
i z tego po powrocie do życia, jeżeli powrócę na ziemię.
Wszystko to było tam w jednym momencie czasu,
wszystkie szczegóły dotyczące zajść i ich konsekwencji
oraz ich relacje w moim życiu. Wszystko, co dobre i
negatywne oraz wszystkie wpływy i konsekwencje mojego
postępowania na innych, a także wpływy innych, które
dotknęły również mnie" {koniec cytatu}
Twarz (niepowiązana temat.) - źródło: "Wikimedia Commons", licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Little_Man.jpg
Jezus, źródło: "Wikimedia Commons", licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:DIOS...2.jpg
Tak więc, czy z kolei to opisywane przez ludzi doświadczenie
przeglądu własnego życia w tunelu i w obliczu Światła, jakby
widziane na filmie oraz wypowiedzi Światła odnośnie miłości, to
znów nie to samo, co święty Paweł apostoł opisywał przed 2000
laty,
mówiąc?:
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy
zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po
części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
.."Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z
nich zaś największa jest
miłość!"

- (Ewangelia. 1 Kor. 13)
Odbicie w zwierciadle,
źródło: "Wikimedia Commons",
licencja: http://commons.wikimedia.
org/wiki/File:Woman_at_mirror,
_circa_1930s.jpg
I czy w końcu ten tunel lub jakiś rodzaj formacji podobny do mrocznej doliny" itp.
(jak nieraz rozpoznawane), a przez, który to przemierzają ci ludzie w tym ich
rzeczywistym doświadczeniu, jednoczenie doznając w nim tak ogromnego spokoju,
szczęścia i nieopisanej wprost radości oraz miłości, a na końcu, którego to tunelu
czeka na nich widziane przez nich z daleka Światło, to nie jest znów to, o czym
także mówi nam Słowo Boże?:-
„Chociaż bym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze
mną”
(Psalm 23)
A czy, dla przykładu, nasz były papież, Jan
Paweł II
(jak i wielu innych świętych ludzi),
to nie jest właśnie taki oto człowiek, który na
tejże ziemi osiągnął napełnienie tym światłem
już za życia?, - a w kontakcie, z którym to
człowiekiem, inne osoby czuły się
niesamowicie inaczej, lepiej!
Czy to właśnie nie ten, który to osiągnął owe
światło - czyli oświecenie tymże Bożym
światłem i nauczał nas jak można  godnie żyć
i umierać?
„Oto stoję u drzwi i kołaczę. Jeśli
k
to posłyszy i drzwi otworzy, wejdę do
niego i będę z nim wieczerzał, a on we
Mnie”
{Pismo Święte.}
On właśnie to uczynił, otworzył swoje „drzwi”
na Chrystusa!!! Nic więcej! On faktycznie
otworzył się na tą samą
MIŁOŚĆ, o której to
w tunelu mówi do ludzi owe
ŚWIATŁO w ich
doświadczeniu i w obliczu ich własnej śmierci
klinicznej. On otworzył się i nauczył nas
prawdziwej miłości do bliźnich! Nauczał tego,
czego właśnie naucza nas Jezus w Ewangelii
oraz o czym również mówi tamto Światło w
tunelu, czyli owa, wspomniana tu już z
Ewangelii:
ŚWIATŁOŚĆ ŚWIATA!
Ale jak, on to osiągnął? -
Czy to również nie ten,
oświecony Bożym światłem
człowiek, który to wciąż
powtarzał nam: -
„Nie
lękajcie się, otwórzcie drzwi
Chrystusowi?!
Tak, właśnie
tak on to osiągnął, nie
inaczej! Gdyż Jezus
powiedział kiedyś:
Jan Paweł II, źródło:
"Wikimedia Commons",
licencja: http://commons.
wikimedia.org/wiki/File:
JohannesPaul2-portrait.jpg
Tunel przejścia na drugą stronę życia -
źródło: "Wikimedia Commons", licencja: http://en.wikipedia.
org/wiki/File:Ascent_of_the_Blessed.jpg
Tak więc, gdy już w końcu ktoś zapyta się - jak tam w ogóle jest?!!! - Cóż,
odpowiemy mu zwyczajnie i po prostu tak, jaką i odpowiedz sami usłyszeliśmy w
naszym  życiowym doświadczeniu, -  niech nie wątpi, że z pewnością:
"jest tak, jak
i być musi"!!!

P.S. To Światło drodzy Przyjaciele, dane nam było również namacalnie doświadczyć w naszym nie tak
dawnym, rodzinnym doświadczeniu życiowym. Światło, które nas wtedy tak bardzo pokrzepiło, a w obliczu,
którego wówczas i modlitwy, w racjonalnym rozumieniu,
wszystko już niemożliwe - nagle stało się możliwym!

Pozdrawiam, Trwajcie Mocni w Wierze i Szczęść Boże,
Autor: Andrzej Szteborowski, redaktor Polonijnej Gazety Katolickiej.

* [opracowanie to w całości dedykuję mojemu {nieżyjącemu już obecnie} przyjacielowi, Mirkowi Gołowiejko,
którego cało-życiowa wiara w Boga i mocna postawa w walce ze śmiertelną chorobą, była i jest dla mnie
również osobistą inspiracją].
Tunel i Co Dalej? - Czyli Doświadczenia z
Drugiej Strony Życia cz. 1- przeżycia:
Podrozdziały do
Tego Tematu:
(po lewej stronie są
guziki do
tematów głównych):
Rozdziały Główne:
(po prawej stronie są
guzikido podrozdziałów w
tym temacie)
Counter
"Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we
mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we
mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?”
- (Ewangelia św. Jana 11:25-26)
* Zauważmy, że identyczne, jasne jak słońce  i byskawica, a nie oślepiające ich światło
widziało też 3 apostołów, w czasie przemienienia Jezusa na Górze Tobor (Mat 17, 1-3)(Łk,9)
"Bóg jest Światłem" - wyjaśnia nam (Ewangelia w 1 Jana 1:5)