Namacalne, Naukowe Dowody dla Sensu Wiary w Boga!
___________________________________________________________________________________________________________

"Żaden poszczególny model fizyczny czy psychologiczny nie jest w
stanie wytłumaczyć tych doświadczeń przy-śmiertelnych (NDE).
Paradoksalne występowanie spotęgowanej i klarownej świadomości i
występowanie procesu logicznego rozumowania podczas okresu
mózgowych perfuzji, nasuwa szczególnie kłopotliwe pytania
odnośnie naszego obecnego rozumienia świadomości oraz jej relacji
w odniesieniu do funkcji mózgowych.

Wyraźne, aktywne centrum procesów myślowych i kompleksyjne
procesy percepcyjne (spostrzeżeniowe) w czasie okresu oczywistej
śmierci klinicznej rzuca wyzwanie pojęciu,
że świadomość jest
ulokowana wyłącznie w mózgu
".

- prof. dr. Bruce Greyson - znany psychiatra.
Człowiek i jego mózg - źródło: "Wikimedia Commons", licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bell_brain_cut.jpg
Dr. Kubler-Ross, będąca lekarzem psychiatrą, denatologiem i naukowcem w
jednej osobie, wspomniani na początku badacze (oraz inni badacze, naukowcy i
lekarze), jak prawie wszyscy ci ludzie, którzy przeżyli, a będąc  wcześniej w stanie
śmierci klinicznej - nie mają już jakichkolwiek wątpliwości!

Dr. Ross (osoba najpierw niewierząca), w swoich ponad dwudziestoletnich
badaniach tysięcy osób umierających oraz przywracanych do życia przez lekarzy,
(osób tak wierzących z rożnych formacji religijnych, jak i niewierzących ateistów),
wskazała, iż ich przeżycia oraz odkrycia naukowców,
zupełnie zaprzeczają wszelkim
domniemaniom tych sceptyków, którzy próbują tłumaczy te doświadczenia
wytworem mózgu wynikłym z pragnienia umierających ludzi, tzn. rodzajem pewnej
halucynacji lub też jakichkolwiek środków farmakologicznych czy brakiem tlenu czy
też wytworem umierającego mózgu.
Jak wskazała dr. Ross, a także wszyscy inni wskazani tu na
początku badacze, zasadniczo zaprzeczają temu
następujące zajścia:
1.) Badania tysięcy niewidomych od urodzenia osób, które po przywróceniu ich do
życia opowiadaj z detalami, wszystko to, co działo się z nimi w czasie utraty ich
życia, a co widzieli z pewnej odległości poza ich własnym ciałem (tzw.
"doświadczenia poza cielesne" z angielskiego "Out of Body Experience - OBE).

Opowiadają o tym, kto ich ratował opisując ich twarze, co z nimi czyniono, jakich
przedmiotów przy tym używano, co mówiono, a nieraz nawet myśli tego,
(znajdującego się tam wtedy) personelu medycznego oraz barwy kolorów ich
odzieży i nieraz np. numer rejestracyjny samochodu, który ich wtedy potrącił.

- Wniosek: Niewidome osoby, w żaden sposób nie mogły wiedzieć i projekcjować
sobie do umysłu takich nieznanych wcześniej szczegółów.
2.) Tysiące ludzi na ziemi nie może mieć takich samych halucynacji w danej chwili.
3.) Mózg, już nie funkcjonujący w czasie reanimacji (martwy) z zapisem płaskiej linii
na EEG, w żaden sposób według oficjalnej nauki,
nie może rejestrować i
doświadczać świadomości
, a zwłaszcza świadomości jeszcze bardziej żywej niż w
rzeczywistości
(nieporównywalnie żywsze kolory, obrazy, dźwięki, odczucia, itp. -
nie spotykane za życia).
4.) Badane osoby, które były kalekie i ułomne, po drugiej stronie życia ( w ciele
eterycznym) widzą siebie jako zdrowe i bez wszelkich ograniczeń.
Pomiędzy nimi bywają nawet tacy osobnicy jak dla przykładu pewien opisany przez
dr. Ross mężczyzna, któremu nagle pojazd amputował obie nogi w wypadku.
Człowiek ten będąc „po drugiej stronie życia”, zauważy swoje amputowane nogi
leżące na jezdni, lecz tam, jak sam zeznał, wciąż posiadał obie nogi.

- Wniosek: Również i on nie mógł wcześniej wymarzyć sobie nóg i projekcjować
tego do swojego umysłu, gdyż zawsze posiadał on obie nogi, a stracił je w jednej
sekundzie, jednoczenie tracąc przy tym przytomność i umierając. Ponadto aż
połowa badanych pacjentów w takich doświadczeniach ulega nagłej i
niespodziewanej utracie życia!
5.) Badane osoby będące już po drugiej stronie życia mogą w jednej sekundzie
znaleźć się tam gdzie tego pragną. Często po uratowaniu ich opowiadają oni ze
szczegółami to, "co działo się i o czym rozmawiano w domach ich rodzin lub
bliskich", - a nieraz oddalonych o setki kilometrów, lub np. na korytarzu szpitalnym,
albo w drugiej sali itp. Potrafią nawet odtworzyć myśli innych osób. Wszystkie te
informacje dokładnie weryfikowane następnie przez lekarzy i badaczy zgadzaj się,
co do joty!
- I to już nie jest jakakolwiek halucynacja.
6.) Osoby, które umieraj promieniują nagle wielką radością, nie czują stresu, bólu,
ni cierpienia i często w ostatnich słowach wymieniają imiona i określenia bliskich im
osób,
"które, (jak mówią), już czekają na nich po drugiej stronie życia.

Jak wskazuje dr. Ross z tysięcy badanych przez nią i jej naukowy zespół pacjentów,
nigdy nie zdarzyło się, aby mówili oni o osobach jeszcze żyjących.

Zawsze są to jacyś ich bliscy lub znajomi, którzy już umarli, choćby tylko umarli
zaledwie par minut przed nimi np. po przywiezieniu ich wszystkich razem do szpitala
z wypadku, a o czym (tzn. o śmierci tamtych) ci umierający w
żaden sposób nie
mogli wiedzieć
. Oprócz ich bliskich często są tam również jacyś ich przewodnicy, (a
których to niektórzy przywróceni do życia ludzie nazywaj także swoimi aniołami
stróżami, twierdząc, że każdy z nas ma takiego przewodnika – tzn. "anioła stróża").

* Dosyć głośna i dobrze zbadana przez naukowców jest np. historia człowieka, który
odratowany od śmierci przez lekarzy i wróciwszy z tamtej strony oznajmił, iż po drugiej stronie
przywitała go tam jakaś rozżalona kobieta z dzieckiem na ręku, której on w ogóle nie zna. Za
nic nie potrafił przypomnieć sobie, kim oni są. Po dłuższym rozważaniu przypomniał sobie
nareszcie, że była to jego dawna sympatia z lat młodości, ale nie wiedział, kim mogło być owe
dziecko. Rozpoczął wtedy intensywne poszukiwania jej i nareszcie odnalazł ją, ale już nie żyła.
Dotarł do jej grobu i obok zobaczył też grób jej syna, który już nie żył od kilkunastu lat.
Dokładnie przeliczył lata i uznał, - tak do był też jego syn, o którym nigdy nic nie wiedział do tej
pory. Historię tego zdruzgotanego odkryciem człowieka zamieszczono nawet w jednym z
bardziej znanych filmów dokumentalnych na temat przeżyć ludzi powracających z drugiej
strony życia.
7.) Przeżycia tego rodzaju są także udziałem małych dzieci, które nie mają jeszcze
wyrobionej jakiejkolwiek koncepcji o życiu po życiu i religii,
a przynoszą one z
drugiej strony życia podobne informacje jak i osoby dorosłe
.

* Bywało, że dzieci rozpoznawały tam swoje, zmarłe przed nimi rodzeństwo, o którego
wcześniejszym istnieniu nigdy nic nie słyszały, gdyż nikt nigdy im o tym nie mówił ukrywając to
przed nimi w tajemnicy. Opisy swoich zmarłych przed nimi braci lub sióstr, ku ogromnemu
zaszokowaniu rodziców, zgadzały się, co do joty, co niejednokrotnie potwierdzali lekarze i
badacze po szczegółowym dochodzeniu i konfrontacji z rodziną lub potwierdzeniu przez
dokumenty i metryki urzędowe.

Jak wskazują badacze jest to jeden z bardziej dowodowych argumentów na przeżywanie naszej
świadomości poza śmiercią
!
8.) Osoby, które przywrócono do życia mają ogromne przekonanie własne o
prawdziwym, wiarygodnym i rzeczywistym
(namacalnym) ich przeżyciu po "tamtej
stronie życia" oraz faktycznej ich tam obecności,
wykluczając przy tym wszelakie
projekcje, sny, urojenia i halucynacje
, a które to halucynacje (swoją drogą) wg.
opinii lekarzy psychiatrów, mają zasadniczo zupełnie inny wyraz u ludzi z tym
problemem. Prawdę mówiąc, osoby, które przeżyły NDE twierdzą, że rzeczywistość
po tej drugiej stronie była jeszcze bardziej i nieporównanie bardziej rzeczywista niż
po tej stronie życia. Jak twierdzą:
"kolory nie z tej ziemi", "kolory lub np. odcień
jakiegoś koloru, czy mozaika kolorów są nie znane i nie widywane tu na ziemi, a
których wprost nie da się zapomnieć".

Tak więc, obrazy są nawet bardziej rzeczywiste niż w codziennym życiu, kolory nie
do opisania, dźwięk fantastyczny, super-słyszalność doskonała, widzenie
trójwymiarowe, świadomość pełna tzn. składna, logiczna oraz przewidywalna - a nie
jak np. w jakichkolwiek snach czy halucynacjach i
wiedza wszechstronna.

Wniosek: Czy to są, więc możliwości umysłu, który nie wykazuje już żywotności
według zanotowanego przez aparaturę braku elektrycznych fal mózgowych dot.
jego aktywności w obliczu umierania? - Lekarze sami mówią, że takie myślenie
całkowicie zaprzecza wszelkim pojęciom medycznym! Badacze wskazują też  to, że
taka "wyrazista świadomość" jest wprost niemożliwa w takiej oto sytuacji tj. nie
funkcjonującego już mózgu i ewidentnie sama wskazuje na istnienie tejże
świadomości w oderwaniu od mózgu i poza nim.
Jak opisuje dr. medycyny Jefferey Long podając
opis wypowiedzi jednego z licznych, badanych
respondentów w jego książce p.t.: " Evidence of
the Afterlife" ("Dowody na życie po życiu"):
"Kolory po drugiej stronie są najjaskrawszymi
kolorami; nasze najbardziej fluorescencyjne
kolory na tej ziemi są matowe porównując je z
jaskrawością i wyrazistością kolorów, które są
w Niebie".
Wspaniałe Kolory, źródło: "Wikimedia
Commons", licencja: http://commons.wikimedia.
org/wiki/File:Carr%C3%A9_TL.png
9.) Wszystkie te osoby powracające z drugiej strony życia, którzy przeżyli te
doświadczenia (
a zwłaszcza w pełniejszym ich wymiarze), przestają już całkowicie
obawiać się śmierci
. Życie nagle nabiera dla nich innego wymiaru, a sprawy
duchowe stają się ważniejsze od materialnych
.

* Z rzadka, zdarza się nawet, że osoby, które powracaj ze śmierci klinicznej
nabywaj pewnych ograniczonych, a potwierdzonych zdolności paranormalnych jak
np. pewne zdolności prekognicji.
10.) Ewidentnie wydaje się też, że człowiek jako istota śmiertelna tu na ziemi
(gdyby przyjąć jego całkowitą śmiertelność), posiada niesamowicie aż nadto
rozwinięty i skomplikowany umysł. Nawet osoby nie stroniące od założeń ewolucji
chemicznej, nie rozumieją i nie widzą przyczyny dla, której to natura musiała
wyposażać jakoby śmiertelnego i nie posiadającego duszy ani perspektyw
przetrwania, biologicznego człowieka w aż tak skomplikowany umysł.

*Jednym z bardziej utwierdzających aspektów badania i dokładności weryfikacji
tych doświadczeń jest to, że informacje te były często zapisywane, nagrywane i
weryfikowane zaraz po opisanych doświadczeniach samych pacjentów!
ODNOŚNIE SCEPTYKÓW:
Fotos - ligt-Jesus: " [2009] Jupiterimages Corporation"
Tym samym, w żaden sposób nie da się naukowo zaprzeczyć wskazanym tu faktom
choćby i poprzez tzw. teorię „Umierającego Mózgu” z uwzględnieniem naturalnych
substancji chemicznych DMT i następnie produkowanych przez tenże mózg
halucynacji, a w konsekwencji zapamiętania ich, - gdyż skoro mózg przestaje już
zupełnie funkcjonować, ustaje bicie serca, puls i oddech, to zasadniczo wszelka
aktywność umysłowa również zupełnie już ustaje i to w przeciągu zaledwie
kilkunastu sekund, a tym samym doświadczenia świadomości oraz jej rejestracji
również muszą ustać.

Brak refleksu GAG i tzw. płaski zapis aktywności mózgu na monitorze EEG nie
pozostawia tu jakichkolwiek wątpliwości. Nie ma innej możliwości. W takim stanie
mózg
nie może produkować żadnych obrazów, a nawet (umownie tylko) gdyby
mógł, to one nie mogłyby być w ogóle zapamiętane. Już po ok.11 sekundach od
zatrzymania akcji serca, zapis aktywności mózgu rejestrowany na EEG również
ustaje. Wielokrotne badania naukowe (również na zwierzętach)  bez wątpienia to
potwierdzaj, a co jednocześnie wskazują naukowcy zajmujący się tą dziedziną
nauki.
A pomimo wszystko tak się jednak nie dzieje. Świadomość dalej jakoś
funkcjonuje
i to poza ciałem, (jak donoszą o tym sami pacjenci).

I nie tylko funkcjonuje ona dalej, ale jest nawet nieporównywalnie bardziej
żywa
, pełniejsza i rzeczywista, co do kolorów, dźwięków, spostrzeżeń, odczuć,
pamięci, emocji, poczucia rzeczywistości, świadomości własnego Ja, przeżywania
emocji i jednocześnie jakby niczym nieograniczona. Nawet osoby od urodzenia
niewidome widzą wtedy z pozycji poza ciałem to, czego jeszcze w swoim życiu nigdy
nie widziały z racji ich ślepoty. Hipotezie "umierającego mózgu" również
przeciwstawia się fakt, że doświadczenia te są udziałem zaledwie ok. 18%
wszystkich pacjentów, czyli tych, którym dane było ich doświadczyć. Gdyby zaś były
one tego przyczyną, to wszyscy bez wyjątku by ich doświadczali.
Niektórzy sceptycy próbowali też tłumaczyć te doświadczenia w
następujący sposób, że np.:
- Być może jest to zwykłe pragnienie umierającej osoby przenoszone i
widziane w procesach przy-śmiertelnych?:
Jednakże zupełnie i zasadniczo zaprzecza temu wiele
aspektów, - m.in. skoro miałoby to być zwyczajnym takim
pragnieniem, to jak wytłumaczyć np. to, iż osoby
doświadczające NDE przynoszą stamtąd
wiedzę, której to
w żaden sposób nie znały i/lub nie mogły znać, jak dla
przykładu położenie przedmiotów będących daleko poza
zasiągiem ich widoczności? – Lub też
poznanie po tamtej
stronie nieżyjących już członków rodziny, którzy nigdy
wcześnie nie byli poznani i znani danej osobie, a których
to wcześniejsze istnienie zostało następnie dokładnie
potwierdzone przez np. świadków, dokumentację
urzędową? –

Czy również zapamiętane
zajścia i rozmowy, które
zachodziły w około, ale także w odległych miejscach w
czasie reanimowania tej osoby, a następnie ściśle
ustalone i zweryfikowane co do ich prawdziwości, itp.
Takich potwierdzeń jest już dzisiaj tysiące i to w oparciu
o skrupulatnie prowadzony i analizowany materiał
badawczy! Dokonanych było też wiele eksperymentów w
rodzaju tych laboratoryjnych, jak:
(Harles Tarts OBE,
Robert Morris OBE Experiment, Monroe Institutes OBE
Experiment)
, w których osoby takie widziały numery lub
przedmioty niemożliwe dla nich do zaobserwowania i
zobaczenia w normalnej sytuacji.
Niewiadoma - źródło: "Wikimedia
Commons", licencja: http://commons.
wikimedia.org/wiki/File:
Suprise_klassenzeichen.svg
- A może to było zwykłe wierzenie (zwyczajna wiara) umierającej
osoby przenoszone w procesach przy-śmiertelnych?:
Jednakże i tu wiele osób, które tego doświadczały to
ludzie niewierzący, ateiści i/lub małe dzieci bez
wykształconego jeszcze systemu wiary, ludzie różnych
kultur, którzy po tym doświadczeniu dokonywali głębokiej
weryfikacji własnych poglądów w tym temacie, a
następnie dokonywali zasadniczej zmiany swojej drogi
duchowej / religijnej / filozofii.
Zdj. Dziecko - źródło: "Wikimedia Commons", licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Walter_de_Maria_Vertikaler_Erdkilometer.jpg
A może to jest wytłumaczalne, gdyż tzw. środek farmakologiczny
jak: KETAMINE czy inne narkotyki też powodują jakieś tam
przybliżone do tego doświadczenia?:
Teorii tej nadał pewien rozgłos światowy autorytet w
kierunku badania leku KETAMINE, dr. Karl Jansen, ale
obecnie nawet i on sam znacznie przychyla się teraz do
wniosku, że KETAMINE zaledwie uruchamia pewien
sygnał w mózgu, jaki włącza się również i przy
naturalnym umieraniu, - a co następnie w tymże stanie
śmiertelnym jest powodem owych doświadczeń
świadomości będącej już poza ciałem. Podobnie jest z
pewnymi innymi nielicznymi lekami lub
oddziaływaniami
fizycznymi, tudzież naturalnymi
na mózg!

Tym samym, nie są więc one swoistym wywoływaczem,
lecz zaledwie jakby „uruchamiaczem” całego tego
procesu doświadczeń przy i pośmiertelnych oraz "drzwi"
do innego wymiaru.

* A może widzenie tunelu to jest oddziaływanie nerwu
ocznego:
- Susan Blackmore próbowała natomiast
tłumaczyć widzenie tunelu poprzez oddziaływanie nerwu
optycznego na podłożu nagłej eksplozji neuronów w tyle
oczu, jednakże osoby niewidome, z uszkodzonymi
nerwami optycznymi, itp. wciąż widzą tunel. Poza tym
tunel jest zaledwie małą częścią tychże bogatych
doświadczeń i nie zawsze im towarzyszy, a nieraz też
towarzyszy im w różnym czasie tychże doświadczeń.
Niniejszym, te założenia zupełnie spalają na panewce.
Leki - źródło: "Wikimedia
Commons", licencja: http:
//commons.wikimedia.org/wiki/File:
Adderallrx.jpg
Oko - źródło: "Wikimedia
Commons", licencja: http:
//commons.wikimedia.org/wiki/File:
Gray1205.png
Lub może NDE były przeżywane w momencie zanim jeszcze ustała
praca mózgu lub zaraz w chwilę po powrocie do życia?
Niestety i na tym polu także dokonane zostały potwierdzenia. Osoby w NDE
opowiadają o czynnościach, których dokonywano na nich w czasie kiedy to już nie
istniała akcja serca i mózgu. I pokrywa się to z faktami potwierdzonymi przez
personel medyczny.
Dokonano np. słynnego zabiegu operacji na mózgu z przyczyny zagrażającej życiu
kondycji. W takiej sytuacji musiano doprowadzić pacjentkę do cakowitego
odprowadzenia krwi z jej mózgu na okres prawie 1 godziny i dokonania tzw.
całkowitego, kontrolowanego, sztucznego, klinicznego jej uśmiercenia na sali
operacyjnej w nieco obniżonej temperaturze (oczywiście nie na tyle niskiej, aby
doszło do zamrażania).
Czynność ta, choć ryzykowna, była konieczna do wykonania w czasie operacji
przez zespół neurochirurgów operujących w U.S.A., gdyż nie było już innej
możliwości operacyjnego dostania się do spodnich warstw mózgowych w celu
dokonania tego zabiegu i uratowania życia pacjentki. W czasie prawie godzinnego
zabiegu z zatrzymaniem życia, pacjentka była oczywiście całościowo i dokładnie
monitorowana, włącznie z monitorowaniem jej podstawowych procesów życiowych i
aktywności biologicznej mózgu.
Tak, więc sztucznie uśmiercono ją i dopiero wtedy można było dokonać tejże
skomplikowanej operacji. Takiej oto trudnej operacji dokonano w czasie jej
całkowitej, sztucznie wprowadzonej i kontrolowanej "śmierci" oraz w stanie poza jej
faktyczną aktywnością mózgową. Po operacji i powrocie z tego stanu śmierci,
pacjentka z detalami opowiedziała lekarzom, co się wówczas z nią działo, co
mówiono na sali operacyjnej i dokładnie, jakich przyrządów używano przy tej
operacji, od początku do koca oraz już w czasie po ustaniu jej procesów życiowych
- tudzież aktywności mózgowej.
Ku ogromnemu zdziwieniu lekarzy i licznego personelu medycznego, to wszystko
całkowicie się zgadzało. Ta trudna i szczęśliwie skuteczna operacja stała się przy
okazji pierwszym ściśle medycznie monitorowanym przypadkiem potwierdzającym
po-śmiertelne doświadczenia świadomości człowieka, już po udokumentowanym
zatrzymaniu procesów życiowych mózgu.

Jak m.in. podsumował to znany psychiatra prof. dr. Greyson:
"Żaden poszczególny model fizyczny czy psychologiczny nie jest w
stanie wytłumaczyć tych doświadczeń przy-śmiertelnych (NDE).
Paradoksalne występowanie spotęgowanej i klarownej świadomości i
występowanie procesu logicznego rozumowania podczas okresu
mózgowych perfuzji, nasuwa szczególnie kłopotliwe pytania odnośnie
naszego obecnego rozumienia świadomości oraz jej relacji w
odniesieniu do funkcji mózgowych. Wyraźne, aktywne centrum
procesów myślowych i kompleksyjne procesy percepcyjne
(spostrzeżeniowe) w czasie okresu oczywistej śmierci klinicznej rzuca
wyzwanie pojęciu, że świadomość jest ulokowana wyłącznie w mózgu"
- prof. dr. Greyson
Jak również wskazał uznany kardiolog dr. Pim van Lommel w swojej książce,
światowym bestsellerze p.t.:
"Wieczna Świadomość - Naukowa Wizja Życia po
Życiu":

"Pojemność pojedynczego centymetra sześciennego kory mózgowej
zawiera nie mniej niż 100 milionów neuronów, a ponieważ każdy neuron
posiada przynajmniej 1,000. synaps łączących go z otaczającymi go
neuronami, to każdy centymetr sześcienny posiada ok. 100,000,000,000
(czyli: 10 do potęgi 11) synaps dendrytów).
...Jeżeli 1 synapsa zawierałaby 1 bit informacji, to funkcyjność mózgu
potrzebowałaby więcej niż [10 do potęgi 14] bitów informacji
procesowych, co jest dużo więcej niż nasze ludzkie DNA, czyli więcej niż
kod genetyczny mógłby pomieścić wg. naszej wiedzy”.

- dr. Pim van Lommel
Wedug dr. Pim van Lommel:

"Simon Berkovich, ekspert komputerowy wyliczył, iż pomimo
olbrzymich zasobów synaps w mózgu, to jego możliwość gromadzenia
pamięci z całego życia wraz z towarzyszącymi nam myślami i emocjami
jest zupełnie nie wystarczająca. ....W ciągu jakiegokolwiek momentu
dnia w mózgu zachodzi ok. [10 do potęgi 24] zajść na sekund tj. (1000
000 000 000 000 000 000 000). ...
Pojemność mózgowa musiałaby, więc wynosić [3,10 do potęgi 17]
bitów na centymetr sześcienny, a co według naszej wiedzy jest
nieprawdopodobne!"
Niniejszym, daje to całkiem ewidentne wskazania, że nasza świadomość
ludzka nie może ograniczać się wyłącznie do naszego mózgu. I tym
samym prowadzi nas to do przestrzeni holograficznej w odniesieniu do
mózgu! W doświadczeniach NDE, jak wskazuje dr. Pim van Lommel,
widzimy też
niesamowite korelacje do podstawowych założeń fizyki
kwantowej i możliwości oraz reguł opartych o założenia tej nauki!
* Wracając zaś do bezpośrednich
doświadczeń ludzkich w czasie ich NDE,
należy też pamiętać, że istnieje również
pewien procent osób, które to po
drugiej stronie (jak twierdziły), znalazły
się w miejscu tak okrutnie strasznym i
tak potwornym, że nie wahały się
nazwać tego jakimś "piekłem", lub jak
określił to jeden z doświadczonych
śmiercią ludzi, a wcześniej obojętnych w
wierze, tj. pewien doktor psychologii:
"miejscem oddalonym od Boga".
Podobne doświadczenie było też
udziałem innej osoby w znanej i głośnej
historii byłego twardego ateisty
Howard'a Sterna, który po tymże
niesamowitym doświadczeniu
piekła w
czasie jego śmierci, a i następnie
wyratowaniu go przez owe ŚWIATŁO po
jego błagalnych wołaniach i
nieudolnych modlitwach - po powrocie
podjął studia teologiczne i niebawem
został księdzem.
I tu Ewangelia też nam o tym wspomina:
Piekło - źródło: "Wikimedia Commons" (File:William-
Adolphe Bouguereau (1825-1905) - Dante And Virgil In
Hell (1850).jpg, licencja: http://commons.wikimedia.
org/wiki/File:William-Adolphe_Bouguereau_(1825-
1905)_-_Dante_And_Virgil_In_Hell_(1850).jpg
"...Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów"
(Ewangelia św. Mateusza 8:12)
Tak się składa, iż w czasie swojego studium nad podobnymi przypadkami,
kontaktowałem się z naukowcami jak m.in. ze słynnym ostatnio dr. Prim van
Lommel (kardiologiem), którzy badają te przypadki, ale również miałem kontakty z
osobami, które to osobiście doświadczyły śmierci klinicznej w swoim własnym życiu.
Osoby te, nawet po wielu latach, opowiadając o tym wciąż
płaczą ze wzruszenia.

Ponadto, również my sami, w naszym życiu także osobiście doświadczyliśmy
pewnych doświadczeń z przestrzeni tzw.- życia po życiu
!

Warto tu raz jeszcze przypomnieć, że
Pismo Święte powstałe ok. 2 tysiące lat
temu
(jak wskazaliśmy już powyżej) opisuje rzeczy, które mają istotne korelacje do
opisywanych tu zajść
tysięcy badanych osób powracających z tej drugiej strony
życia
dzięki współczesnej, nowoczesnej technologii, a jednocześnie nade wszystko
woli Boga w świetle tychże
dzisiejszych możliwości!

Co więc najczęściej mówią nam o tym, te osoby, które to przeżyły? Oto jedna z
wypowiedzi tychże badanych osób, a opisana przez dr. medycyny Jeffrey Long w
jego książce p.t.: Evidence of the Afterlife
(Dowody na życie po życiu), która to
osoba opowiadając jak tam jest, powiedziała tak:
- "jest to najtrudniejsza rzecz, aby próbować to opisać.....Słowa nawet w
przybliżeniu nie uchwycą tego uczucia
, ale spróbuję: - zupełna,
bezwarunkowa wszech ogarniająca miłość, współczucie, spokój, ciepło,
poczucie bezpieczeństwa, przynależności, zrozumienia, wszech
ogarniający sens poczucia bycia we własnym domu i radość!"
I tu w odniesieniu do powyższego opisu,  przypomnijmy teraz, co
Jezus mówi o tym w Ewangelii spisanej przed wiekami
:
- „czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce
człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym,
którzy Go miłują.”
- (Ewangelia; 1 Kor 2:9)
Niniejszym, jak widzimy informacje ustalone w czasie badań osób
powracających z drugiej strony życia dzięki nowoczesnej aparaturze
reanimacyjnej, tj. osób powracających wraz z ich bogatymi doświadczeniami
NDE, ewidentnie mają jakeś istotne i niezaprzeczalne, a wprost uderzające
korelacje z informacjami przekazanymi nam w
Ewangelii według słów Jezusa
już ok. 2000 lat temu
! Czyżby znów był to tylko zwykły przypadek? - Chyba
wprost trudno jest wierzyć w aż tak niesamowite przypadki!
No cóż, jak oznajmiła już dr. Elisabeth Kubler-Ross, (która to sama w swoim
życiu też doświadczyła tego co i inni jej pacjenci)
: - ci, którzy nie chcą
temu wierzyć, będą starali się wyciągać przeciw temu setki
swoich argumentów!
- niestety, prawdą jest, że ci, którzy się temu aż tak bardzo sprzeciwiają
(poszukując coraz to nowych i bezskutecznych sposobów jakiegoś wytłumaczenia
tego zjawiska), to są wciąż jedne i te same, wąsko mylące i materialistycznie
ugruntowane osoby! Te same, które m.in. zasadniczo hołdują ewolucji chemicznej
oraz nie chcą nic słyszeć o jakimkolwiek Bogu i Stwórcy!
Dusza Przed Bogiem

Boże, coś z prochu mnie wytoczył Panie,

coś mnie powołał na ten ziemski padół,

niech wola Twoja teraz się stanie,

w ręce Twe duszę mą właśnie składam.

***
Za wszystkie owe dni moich słabości,

za me potknięcia, grzechy i upadki,

żebrzę o łaskę w darze Twej miłości,

bezbronny, jak dziecię w rękach własnej matki.

***
Dziś Światło Twoje mnie obmyje Panie,

w ramionach Bożych znajdę ukojenie,

jeśli przebaczysz – tak właśnie się stanie,

jeśli nie zechcesz – pójdę w zapomnienie.

***  
Przed Tobą klęka dusza moja Panie,

byś dobrą ręką przekreślił co było,

lecz Twoja wola niech się teraz stanie,

me ziemskie życie się już zakończyło.

Andrzej Szteborowski - wydawca.
Tunel i Co Dalej? - Czyli Doświadczenia
z Drugiej Strony Życia cz. 2 - badania:
Podrozdziały do
Tego Tematu:
(po lewej stronie są
guziki do
tematów głównych):
Rozdziały Główne:
(po prawej stronie są guziki
do podrozdziałów w tym
temacie)
* Jakaże istotnym jest to, aby pamiętać, że zapatrywania materialistów, iż
realność ziemska za życia jest jedyną istniejącą realnością -
nie jest
żadną
potwierdzoną nauką, lecz zaledwie systemem ich własnej wiary.
Szereg logicznie mocnych i sprawdzalnych dowodów tu przedstawionych
i jawnie sprzeciwiających się takim przekonaniom, bezwzględnie stawia
ten system wiary w cieniu
całkiem nieprawdopodobnej hipotezy.

- wydawca Andrzej R. Szteborowski.