Namacalne, Naukowe Dowody dla Sensu Wiary w Boga!
____________________________________________________________________________________________________________
Cuda w Przyrodzie:
Genetyka w Służbie Stwórcy!

Dennis Gabor -fizyk:  nagroda Nobla w dziedzinie fizyki,
powiedział:

“Po prostu nie potrafię uwierzyć, że wszystko rozwinęło się
poprzez przypadkowe mutacje...”

Mutacje:
DNA -Foto: zródło: Pierwotnie z:  en.wikipedia oraz image:DNA orbit animated.gif / Richard Wheeler
(Zephyris) at en.wikipedia / Informacje o wolnej licencji (“GNU Free Documentation License".) pod adresem:http:
//commons.wikimedia.org/wiki/File:DNA_orbit_animated.gif
Założenia ewolucji w głównej mierze opierają się także o mutacje genetyczne -
(przypadkowe zmiany), jakoby możliwie doprowadzające do zmian (skoków), czyli
stopniowych przejść z jednej niższej formy do drugiej wyższej poprzez te mutacje w
materiale genetycznym w kolejnych pokoleniach. Czyli w rezultacie np. z muchy do
konia!

Błędy przy kopiowaniu kodu DNA, będącego informacją o budowie organizmu, przy
pomocy, których to dywagacji ewolucjoniści próbowali wytłumaczyć zmiany
zachodzące w organizmach na przestrzeni czasu, niestety należą do niezmiernej
rzadkości.
Mutacje: - (Przykład - SOD Mutacje - "Public Library of Science"źródło: "Wikimedia
Commons", Licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:SOD_mutations.png
DNA bardzo rzadko ulega
uszkodzeniu (raz na 10 miliardów
kopii), a do tego jeszcze posiada
odpowiednie mechanizmy
naprawcze.

Kiedy już niezmiernie rzadko
dojdzie do takiego uszkodzenia, to
prowadzi ono do organizmu
wypaczonego, słabego,
chorującego i w zasadzie ginącego.
Mutacja rosliny: źródło: "Wikimedia
Commons" - Licencja: http://commons.wikimedia.
org/wiki/File:Dab-mutation.jpg
Niezbicie wykazał to już nawet znany
eksperyment z muszkami owocowymi.

Z drugiej strony, korzystnych mutacji
zwyczajnie nie obserwuje się w
przyrodzie.

Eksperymenty z muszkami owocowymi,
które żyją bardzo krótko, a których w
przeliczeniu obserwowano i badano na
skalę
aż 1500 generacji, (czyli tyle co
przeciętnie ok. aż
60 tysięcy lat życia
człowieka), poddając je przy tym
wpływom radiacji i oddziaływania
czynników chemicznych dla
sprowokowania takiej mutacji, owszem
doprowadzały do zmutowania ich
organizmów, ale w odniesieniu do wad
w ich organizmach (zwichrowanych
skrzydełek i nóg) oraz w rezultacie do
chorób i śmierci, a nie ich
przekształcania się w inne, zupełnie
nowe twory!

Nauka ostatnich lat (nowoczesna
genetyka) wyraźnie i niezbicie
pokazała, że niezmiernie rzadkie
mutacje, jak wskazał autor jednego z
fachowych opracowań: „zachowują się
jak ślepo strzelający rewolwerowiec,
który wystrzeliwuje przypadkowe,
śmiertelne kule w pięknie
zaprojektowany model żyjącej maszyny
molekularnej”. Niestety, powoduje to
zniszczenie i degeneracje, a nie
tworzenie nowych form! Nawet muszki
owocówki już się z tego śmieją!

MUTACJE NIGDY NIE SĄ WSTANIE
KIEROWAĆ EWOLUCJĄ!

Ewolucja
zakłada jakoby - porządek
rzeczy, ich rozwój i budowę
.

Mutacje zakładają - rozkład porządku,
rozwoju i budowy
!

Jak widzimy tu, są to nawet dwa
opozycyjne do siebie założenia!
Zmutowany Paw -źródło: "Wikipedia Commons",
licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:
Indian_peafowl_white_mutation.jpg
Muszki owocówki - źródło: "Wikimedia
Commons", licencja: http://commons.wikimedia.
org/wiki/File:Anastrepha_ludens_1322088.jpg
Zmutowany ziemniak - dalej pozostaje
ziemniakiem, lecz uległ jedynie
zniekształceniu!
źródło: "Wikimedia Comons" - licencja: http://commons.
wikimedia.org/wiki/File:Potato_heart_mutation.jpg
Czy więc widzisz tu jasną sprzeczność i
niedorzeczność??!!
I to dlatego też właśnie, jak wskazane na początku, Dennis Gabor, laureat
Nagrody Nobla oświadczył, że:
“Po prostu nie potrafię uwierzyć, że wszystko rozwinęło się poprzez przypadkowe
mutacje...”
* Edward F. Blick “Special Creation vs. Evolution” (Hearthstone Publishing, Ltd., , ISBN: 1879366657)
Scott M. Huse “The Collapse of Evolution” (Baker Book House: Grand Rapids ,)
Proponowany zaś przez ewolucjonistów tzw. „dobór naturalny”, jakoby kierujący
całą ewolucją i wybierający dobre i silne organizmy, a eliminujący te słabe i
nieudane, również w myśl samej logiki pozbawiony jest tejże logiki, gdyż do takiej
analizy i podejmowania słusznych decyzji w odniesieniu do wyborów, potrzebna
jest po prostu prawdziwa
INTELIGENCJA i inteligentnie opracowany wzór wg.,
którego to dane organizmy mają postępować
.
KOD DNA: - (to ZAPIS WZORU - {INFORMACJA}): źródło: "Wikimedia Commons",
Licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Genetic_code.svg
Czy nie uważasz podobnie?
Z drugiej strony, każdy rozsądny człowiek zapyta też, dlaczego ten oto „dobór
naturalny” nie wyeliminował wszystkich tych słabszych organizmów, które wg
założeń ewolucji pozostały na niskim szczeblu drabiny ewolucyjnej i wciąż istnieją
jako słabsze jednostki w przyrodzie oraz dlaczegóż to nigdy nie wyewoluowały one
w formy silniejsze według założeń samej ewolucji? – Trudno tu zrozumieć,
dlaczego? - Czyżby po prostu były uparte???!!!
A teraz, co ty na to?

Jak już swego czasu powiedział Peter Brian Medawar - biolog,
laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny , a co
wciąż pozostaje aktualne:

„w chwili obecnej nauka nie zna żadnego takiego genetycznego
procesu, który mógłby wytworzyć zmiany konieczne dla
spowodowania ewolucji”

("The Art of the Soluble”)
Pewne zaś obserwacje dotyczące różnorodności gatunkowej w obrębie danego
gatunku i widzialne wokół nas w świecie przyrody
, są (poza tymi określonymi
rodzajami powstałymi już na samym początku w drodze celowego stworzenia ich w
ramach bogactwa gatunkowego)
, - także rezultatem i przyczyną dozwolonego,
prokreacyjnego mieszania się zwierząt, dodatkowo wzbogacającego tą
różnorodność gatunkową,
(lecz jedynie w dopuszczalnym i z góry określonym
stopniu)
i to zawsze w obrębie tego samego danego gatunku.

Jest to tzw. "
mikro-ewolucja”, która zasadniczo nie ma nic wspólnego z
proponowaną przez zwolenników ewolucji chemicznej tzw. „
makro-ewolucją”.

W żaden sposób „
mikro-ewolucja” nie jest przykładem „makro-ewolucji
zachodzącej na dużą skalę, chociażby z tej prostej przyczyny, że zmiany w obrębie
danego gatunku będące jego przystosowaniem się do otoczenia i panujących w
nim warunków w rezultacie skutkują
zmniejszeniem informacji genetycznej, a
nie zwiększeniem tejże informacji.

Makro-ewolucja natomiast, w przeciwieństwie, wymagałaby zwiększenia, czyli
przyrostu, to znaczy:
(somo-powstania) nowej informacji genetycznej, która
mogłaby w rezultacie doprowadzać do t
worzenia zupełnie nowych gatunków.

W przypadku mikro-ewolucji, „allele” – czyli pewne wersje genów na danym
chromosomie homologicznym - ulegają wyłącznie redukcji a nie przyrostowi.

Oznacza to, że np. populacja zwierząt, która uległa adaptacji
(tzn. pewnemu
przekształceniu dostosowawczemu do środowiska)
, uległa jednocześnie
zubożeniu genetycznemu w stosunku do swojej pierwotnej populacji, z której to
ona się wywodzi.

Tym samym, utraciła ona te mniej przydatne wersje genów (allele), które to już
posiadała od samego początku – a zwiększyła (powiększyła) jedynie ilość tych
bardziej
przydatnych wersji swoich genów (alleli), ale również już posiadanych od
początku jej zaistnienia.

Nigdy w takim przypadku nie następuje natomiast żaden przyrost NOWEJ
informacji genetycznej
mogącej prowadzić do powstawania nowych tworów
gatunkowych, tzn. do nowych gatunków.

Wiele osób natomiast myli zmiany, w „allele” lub rekombinacje genetyczne z tzw.
pozytywnymi mutacjami.

Jak więc widzimy w przypadku zmian adaptacyjnych pośród poszczególnych
gatunków, w rezultacie tak naprawdę dochodzi jedynie do „żonglowania” czy też ”
manipulacji” już posiadanym materiałem czyli informacją genetyczną – tzn.
zmniejszania jednych i już posiadanych od samego początku komponentów
genetycznych, a zwiększania innych z tych już również posiadanych do tej pory.

To „żonglowanie” w przypadku adaptacji kończy się jednak utratą (zubożeniem)
części z już posiadanej INFORMACJI GENETYCZNEJ, ale nigdy powstawaniem
nowej!

Bariera gatunkowa nigdy samoczynnie nie jest przekraczana, gdyż nie dozwala na
to wprowadzony do przyrody
inteligentny kod genetyczny zawarty w DNA!

Możemy, więc dla przykładu połączyć psa jednej rasy z psem innej rasy uzyskując
jeszcze inną rasę psa, ale nigdy kota z krową – uzyskując
koto-krowę!
Wariacje mutacyjne psów: źródło: "Wikimedia Commons" - Licencja: http://commons.wikimedia.
org/wiki/File:Myostatin_mutant_variants_in_Whippet_MyostatinMutantVariationsWhippet.jpg
Tym samym, pewna widziana różnorodność gatunku jest zaledwie rezultatem
przystosowywania się tychże jednostek do danego środowiska (otoczenia),
klimatu, warunków.

Wszelkie te nie tak wielkie i wspomniane tu zmiany wewnątrzgatunkowe
prowadzące do obserwowalnej różnorodności i bogactwa w przestrzeni danego
gatunku, nieomylnie zachodzą na bazie i z pomocą wewnętrznego i
inteligentnie
zbudowanego
programu dla tych stworzeń, który to program dał im również
początek faktycznego zaistnienia.

Program ten posiada zarazem możliwości przystosowawczego prowadzenia dla
nich w celu możliwości ich przetrwania i egzystencji (
jednakże jak już
wspomniane tu, zawsze w obszarze tego samego gatunku
), itp.
Dla przykładu tylko rozpatrzmy tu istny cud krzepnięcia krwi: - Jak wiemy
zwierzęta (jak i człowiek) posiadają znakomitą zdolność do zasklepiania swoich ran
poprzez mechanizm krzepnięcia krwi.

Jest to jedna z podstawowych funkcji organizmów. W przeciwnym razie, w
przypadku rany, doszłoby niezwłocznie do wykrwawienia się danego organizmu i co
za tym idzie jego śmierci.

Krzepnięcie krwi jest jednak możliwe tylko wtedy, kiedy wiele wielce złożonych
substancji bio-chemicznych cudownie
współdziała razem w tym samym momencie.
Tak jak w jakiejś
"orkiestrze".

Brak tylko jednego z tychże wielu składników, już całkowicie niweczy cały
doskonały mechanizm krzepnięcia krwi
uniemożliwiając tenże cud.
Skomplikowany mechanizm krzepnięcia krwi, źródło: "Wikimedia Commons" - Licencja: http:
//commons.wikimedia.org/wiki/File:1HCG_CoagulationFactorXa04.png
Orkiestra: źródło: "Wikimedia Commons", Licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:
Malta_Philharmonic_Orchestra.jpg
Foto-- strzałka: "© [2009] Jupiterimages
Corporation"
Czy więc możemy sobie wyobrazić teraz, aby substancje te
ewoluowały dosłownie jedna po drugiej w znacznym obszarze
czasu, skoro wszystkie one są potrzebne jednocześnie w celu
uruchomienia tego cudownego procesu krzepnięcia w czasie
krwawienia? -
Wszystkie i do tego w odpowiedniej, idealnie dobranej proporcji, gdyż troszeczkę
większe ilości jednych czy znów troszeczkę mniejsze ilości drugich substancji
biochemicznych w danym organizmie i systemie, będą niezwłocznie prowadzić do
zupełnej dysfunkcji takiego mechanizmu i w rezultacie całego organizmu.
Gdzie tu jest, więc miejsce dla okresowych mutacji, stopniowo
wytwarzających takie poszczególne substancje biochemiczne i
jednocześnie cały ten wspaniały mechanizm w organizmie, skoro w
każdym przypadku krwawienia, zawsze potrzeba ich było i jest
wszystkich – „już, tu i teraz”?
Czy więc uważasz, patrząc na to całkiem logicznie i obiektywnie, że takie
np. substancje biochemiczne w mechanizmie krzepnięcia krwi oraz
wszelkie inne komponenty w setkach innych współdziałających ze sobą
doskonałych mechanizmów w każdym żywym organizmie mogły sobie
powstawać stopniowo, i w dodatku przez pomyłkę, czyli w drodze
przypadkowych mutacji? Nie uważasz tego za nonsens?
Werner Arber -
Genetyk i mikrobiolog: laureat Nagrody Nobla w dziedzinie
medycyny, powiedział:

“Chociaż jestem biologiem, muszę przyznać, iż nie rozumiem w jaki
sposób powstało życie... Uważam, iż życie zaczyna się dopiero na
poziomie funkcjonalnej komórki. Najbardziej prymitywna komórka
może wymagać przynajmniej kilkuset różnych specyficznych
makromolekuł biologicznych. W jaki sposób takie już dosyć złożone
struktury mogły się połączyć pozostaje dla mnie tajemnicą. Możliwość
istnienia Stwórcy, Boga, stanowi dla mnie satysfakcjonujące
rozwiązanie tego problemu.”

Henry Margenau & Ray Abraham Varghese, eds., “Cosmos, Bios, Theos: Scientists Reflect on Science,
God and the Origin of the Universe, Life and Homo Sapiens” (LaSalle, IL, USA: Open Court,), str. 142
Poza tym (dla przypomnienia), jak wskazuje w swoim opracowaniu również dr.
Hubert Yockey, fizyk i teoretyk informacji, iż: -
gdyby nawet chcieć przyjąć czysto
umownie, że przypadkowa mutacja dla określonej cząsteczki białka w jakiś sposób
wydarzałaby się nawet, co sekundę,
*[co już samo w sobie założenie jest
nieprawdopodobnym absurdem i niedorzecznością]
– wówczas ta jedna niewielka
cząsteczka danego białka powszechnego w przyrodzie ożywionej (i dopiero
wymaganej do dalszej budowy całego organizmu), przebyłaby raptem 43% drogi
od momentu uznanego za początek Wszechświata, i aż do chwili zakończenia
swej budowy.

Jak następnie wywnioskował po tym dr. Yockey, iż:

„Początek życia poprzez przypadek w pierwotnej zupie jest nieprawdopodobny
tak samo jak perpetuum mobile."
Czy również zgadzasz się z tym teraz?

Ernst Boris Chain
biochemik:  nagroda Nobla w dziedzinie medycyny,
powiedział:

“Laboratoryjna synteza nawet najprostszej komórki jest po prostu
niemożliwa, a wyobrażenie człowieka, że może konkurować z
Bogiem jest absurdalne.”

“Prędzej uwierzyłbym w bajki niż w takie szalone spekulacje. Od lat
mówię, że spekulacje na temat pochodzenia życia nie prowadzą do
żadnego użytecznego celu, jako że nawet najprostszy żywy system
jest o wiele bardziej złożony niż to, co można by zrozumieć na
poziomie niezmiernie prymitywnej chemii, którą stosują naukowcy w
swych próbach wytłumaczenia tego, co niewytłumaczalne i co miało
się wydarzyć miliardy lat temu. Boga nie da się ominąć wymówką
opartą na tak naiwnym myśleniu.”

- cytat:  Ronald W. Clark, “The Life of Ernst Chain (London: Weidenfield & Nicolson, , str. 147-148
Źródła: Creation 17(3):46–48 by prof. dr. of genetics Maciej Giertych, / “Answer in Genesis”, /Dawkins'
God: Genes, Memes, and the Meaning of Life Alister McGrath / Darwin's Black Box: The Biochemical
Challenge to Evolution Michael Behe, Ph.D., associate professor of biochemistry, Lehigh University,
Pennsylvania , 1996. / Evolution: A Theory in Crisis -Michael Denton, M.D., Ph.D., / Creation and
Evolution: Rethinking the Evidence From Science and the Bible Alan Hayward, Ph.D., 1985., / Darwin
on Trial Phillip Johnson, professor of law, University of California, Berkeley, 1993, / Defeating
Darwinism by Opening Minds Phillip Johnson, 1997., / Bones of Contention: A Creationist Assessment
of the Human Fossils Marvin Lubenow, 1992, / Tornado in a Junkyard: The Relentless Myth of Darwinism
James Perloff, 1999., / Not by Chance: Shattering the Modern Theory of Evolution Lee Spetner, Ph.D.,
Massachusetts Institute of Technology, 1998,/ Icons of Evolution: Science or Myth? Jonathan Wells, Ph.
D., Yale University and University of California, Berkeley, 2000, / The Politically Incorrect Guide to
Darwinism and Intelligent Design Jonathan Wells, Ph.D., 2006. / i inne postronne źródła.
W logicznym rozumieniu to chyba wystarczy, aby wykazać
bezsen udziału mutacji w procesie tworzenia nowych
organizmów!
Podrozdziały do Tego
Tematu:
(po lewej stronie są guziki do
tematów głównych)
Rozdziały Główne:
(po prawej stronie są
guziki do podrozdziałów w
tym temacie)